sobota, 16 marca 2013

Ku***** rewolucje.

Rewolucje obalają królów a gwiazdy sprowadzić mogą do poziomu podłogi.
Obejrzałam dziś program "Kuchenne rewolucje". Kiedyś widziałam pół odcinaka - chyba w pierwszym sezonie i jakoś niedawno fragment o restauracji hotelowej którą wcześniej odwiedziłam. Tym razem rzecz działa się nad morzem a więc... smażalnia story.
Pamiętam, że gdy oglądałam program po raz pierwszy zbulwersowała mnie ilość przekleństw. Sama używam niewiele a publicznie nigdy i drażni mnie, gdy robią to inni.
Już po pierwszych kilku minutach ilość wulgaryzmów przerosła możliwości mojej percepcji. Z ekranu pikało nieustannie, co znaczy, że z ust prowadzącej "wylewała się kupa" - jak w takich sytuacjach mawiała moja babcia. Wygląda na to, że prowadząca "poczuła krew" i pozwala sobie na coraz więcej. Okazuje się bowiem, że wystarczy w TV rzucić mięsem, obrazić kogoś, rozwalić coś, by zyskać atrybut boskości.
Rozumiem, że trudno pokazywać za każdym razem, że prowadząca myje ręce (zakładam, że tak się dzieje), ale gdy wkłada palec do potrawy by jej spróbować i potem to co pozostaje podaje gościom, to trochę tak, jakby oblizywała wspólną łyżkę.
Na ekranie widzę klnącą panią Gessler i burzę jej loków wdzierającą się do każdej potrawy i garnka.
Nie będę recenzować programu, bo format jak format. Ale zdumiewa mnie, że ktokolwiek pozwala sobie na takie zachowanie wobec innych ludzi. Jak na moją wrażliwość to kompletny brak kultury i zasad dobrego wychowania.
Rzucanie ścierkami i wywalanie blachy z tłuszczem na podłogę "ślicznie" wygląda w telewizji, ale źle świadczy o wywalającym.
Zastanawiają mnie też "poetyckie" teksty prowadzącej. Mam nadzieję, że sama tego nie wymyśla.
Nie wiem jak będzie narastało napięcie w kolejnych odcinkach, które sobie z pewnością daruję. Mam nadzieję, że temperamentna "kreatorka smaków" nie wysadzi nic w powietrze.
PS Dodam na koniec, że zgadzam się merytorycznie z zastrzeżeniami wobec restauracji i pracowników, absolutnie natomiast nie akceptuję formy.

"Chamstwu należy przeciwstawiać się siłom i godnościom osobistom".

74 komentarze:

  1. Zgadzam się z Panią w pełni. Też mnie denerwuje oblizywanie łyżki i wsadzanie jej z powrotem do garnka, rzucanie naczyniami tym podobne gesty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alez formula tego programu zaklada wlasnie takie a nie inne zachowanie i takie a nie inne slownictwo i chociazby pani Gesller byla ostoja kultury i poprawnosci jezyka polskiego , godzac sie na udzial w programie nie moze zachowywac sie innaczej.
      Program powsatal na bazie wersji z Gordonem Ramseyem

      Usuń
    2. Regularnie ogladam program Gordona - absolutnie nie ma tyTYLU przeklenstw i prowdzacy nie jest chamem jak w wypadku wersji polskiej....

      Usuń
    3. "Alez formula tego programu zaklada wlasnie takie a nie inne zachowanie i takie a nie inne slownictwo i chociazby pani Gesller byla ostoja kultury i poprawnosci jezyka polskiego , godzac sie na udzial w programie nie moze zachowywac sie innaczej.
      Program powsatal na bazie wersji z Gordonem Ramseyem"

      czyli jest telewizyjna dzi....ą. Pozwala sobie na chamskie zachowanie i pogarde wobec innych dla KASY.....ja przepraszam ,ale stracilam szacunek do Pani G po obejrzeniu odcinka w ktorym rzuciła orzechami we wlaścicielke restauracji....dla mnie nie ma tlumaczenia na tak podłe zachowanie

      Usuń
  2. "...siłą i godnością osobistą" jeśli już -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Węzykiem Jasiu, węzykiem...
      To cytat z klasyki polskiego kabaretu. Jeśli się tego nie zna to współczuję...
      Polecam poznać.

      Usuń
    2. To był cytat leszczu i stąd ta pisownia

      Usuń
    3. Stad cudzyslow..wydaje sie logiczne.wydaje sie..

      Usuń
    4. "Jeśli się tego nie zna to współczuję..." trąci pogardą. Również mało grzeczna odpowiedź.

      Usuń
    5. Pogardą? Raczej nie, ale to klasyka kabaretu ... WYPADA znać. Po prostu.

      Usuń
    6. Myślę, że nie znając "Pana Tadeusza" można byłoby powiedzieć, że jednak "wypada znać" - ale tekst kabaretowy sprzed nastu lat, to chyba już nie... w szkole o tym nie uczą ;)

      Usuń
    7. Ja nie znam Pani Doroto ;-) ale domyśliłam się, ze to celowa pomyłka - cudzysłów.

      Usuń
    8. http://www.youtube.com/watch?v=cVj1jexGdog

      Usuń
    9. Zgadzam sie z Karolina :-)
      Jest cytat i zgodna z nim pisownia.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Coś się paniusie nie lubią, prawda?
    A Gessler mimo, że chamska kasa wpływa na konto,
    a SuperNianoii już TVN nie płaci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię sposobu w jaki prowadzony jest ten program. Nie ma to NIC wspólnego z lubieniem lub nie - osoby.

      Usuń
    2. Wlasnie dlatego,ze chamstwo sie najlepiej sprzedaje..

      Usuń
  4. Kultura to podstawa. Ubolewam nad faktem, że telewizja, o której mówi się, że jest 4-tą władzą, dostosowuje się do poziomu (!) społeczeństwa, a nie odwrotnie. Tak się składa, że telewizja nadaje znaczenie zwyczajowi w państwie, "wychowuje", nadaje styl życia - to odpowiedzialność, z której właściciele telewizji sobie nie zdają sprawy - a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bez przesady!!! Wiele osób uwielbia ten program łacznie ze mną!! Nie ma nic złego w mówieniu tego co się myśli!! 100 razy bardziej wolę "KR" niż Pani programy i na pewno Kuchenne Rewolucje mają znacznie większą ilość widzów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście jesteś w mniejszości.:)
      A co do oglądalności to proponuję jednak sprawdzić:):)

      Usuń
    2. Pani Doroto. Oglądałam zarówno Pani program bo dał mi bardzo wiele jeśli chodzi o wychowanie syna. Resztę wnieśliśmy My z mężem. Ale oglądam także Pania Gesller. Owszem rażą mnie przekleństwa w ogóle, razi mnie lizanie łyżki, jednak z jednym sie zgodzę co do kuchennych rewolucji. Inaczej się nie da w tej branży - niestety;( Pracowałam bardzo krótko jako kelnerka i sama miałam niereformowalną szefową, która myślała że, jak popracowała całe życie w kuchni to będzie umiała prowadzić bar. Nic mylnego. Jej koniec był szybki i brutalny. W tej branży ludzie myślą że pozjadali wszystkie rozumy. Może się wydawać że gotowanie w barze to pestka, a jednak. Ci niereformowalni szefowie często tak traktują pracowników jak Gessler traktuje ich i to boli. Żeby przywrócić ich do poziomu trzeba czasem zawalczyć ich bronią...niestety

      Usuń
    3. "Nie ma nic złego w mówieniu tego co się myśli" - to obowiązuje w przypadku dzieci. Mówią to, co myślą i jest to zabawne. Potem człowiek dorasta.

      Usuń
  6. Jestem pewna, że akurat w tym programie mamy możliwość obejrzenia świata restauracji od wewnątrz bez dużych przekłamań. Taki on jest. "Mięsny" i z paluchami w garnku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że pokazywaliby to właściciele i pracownicy tych restauracji ale nie osoba, która ma wprowadzać ZMIANY? Nieprawdaż?

      Usuń
  7. i te jej włosy nie związane, normalnie poleciała by z pracy, ale widać że celebrytki nie dotyczą zasady higieny.
    Oglądam, bo lubie "podglądać" pomysły na potrawy, ale to fakt pewne rzeczy są nie do przyjęcia. Oglądałam Gordona i myślę, że pani Gesler ma aspiracje, ale coż ne tędy droga

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z Panią, rzucanie garnkami i talerzami to przesada! Lubię ten program ale takie zachowanie Pani Magdy bardzo mi się nie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pani Doroto, ten program zarobił dla TVN krocie, odkąd jest w na wizji. Ludzie to oglądają - jest popyt na takie zachowania. Mnie też porusza arogancja Magdy Gessler. Nie oglądam już, przetrwałam jakieś dwa odcinki na początku, ale nie zdziwię się, gdy MG wystąpi kiedyś w koszulce z napisem "Jestę Boginiom, Ku***a!"

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam wrażenie, że na siłę próbuje być Pani pruderyjna i do granic idealna.. Emocje i złość w tym akurat formacie pewnie nie są do końca wyreżyserowane, a więc dzieje się to wszystko pod wpływem emocji. Nie przesadzajmy. Nie propaguję 'rzucania mięsem', ale też nie oceniam kogoś tylko po tym. Bo wolę stokroć szczerą rozmowę przyprawioną wulgaryzmem i skądinąd, merytoryczną krytykę eksperta niż słodkie i mdłe kłamstwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem ani pruderyjna alni idealna. Po prostu kulturalna. Emocje można wyrażać na WIELE RÓŻNYCH sposobów. A to co dzieje s^ę na ekranie to brak w umiejętnościach społecznych i przemoc wobec osób z którymi się współpracuje.
      Uczymy dzieci, że emocje są dobre i nawet te "złe" emocje są po coś - ważne jest jak je okazujemy nieprawdaż?

      Usuń
    2. Tak, zgadzam się z panią, szczególnie, że program Gordona Ramseya zawsze był pełen konstruktywnej krytyki i nawet jeśli Gordon przeklinał, to robił to z klasą... Jego krytyka nie była arogancka, szukał rozwiązań i pokazywał deficyty. Emocje były produktem ubocznym, nie środkiem do pobudzania publiczności... Szczególnie, że Gordon świetnie sobie z nimi radził...

      Usuń
    3. "i nawet jeśli Gordon przeklinał, to robił to z klasą" no sorry, albo klasa - albo przeklinanie

      Usuń
    4. "i nawet jeśli Gordon przeklinał, to robił to z klasą"

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dokładnie zgadzam się z Pani postem. Denerwuje mnie rzucanie talerzami, wyrzucanie jedzenia. Sama wychowałam się w rodzinie, w której szanuje się chleb, każde jedzenie. Takie zachowanie jest dla mnie niewyobrażalne....
    Ale fakt faktem - sensacje przyciągają telewidzów...

    OdpowiedzUsuń
  13. Pani Doroto, Magda Gessler sama tłumaczyła dlaczego tak a nie inaczej. Dlaczego miesza tych ludzi z błotem. A przede wszystkim to że nie ma scenariusza. Konkluzja jest taka: tymi ludźmi trzeba mocno potrząsnąć, bo inaczej się nie obudzą. Próba bycia miłym nie przynosi żadnych efektów. Proszę zwrócić uwagę że oni proszą o pomoc, nie wiedzą co się dzieje, a tym czasem kelnerka bez cienia obciachu przyznaje że ona nie wie co serwuje, jak smakuje, co kuchnia robi, ona tu nie od tego jest, ona jest tylko podawaczem. Właściciel nie ma zielonego pojęcia co to jest jedzenie, a kucharz nie wie że patelnię się myje, a nie smaży dwa miesiące na jednym oleju rzepakowym! W momencie wytykania błędów ci ludzie przybierają postawę obronną, bo są świetni, bo nikt się przecież nie skarży. To samo robi Gordon Ramsay, na którym MG wyraźnie powiedziała że się nie! wzoruje - nie bez powodu. Ramsay na początku pierwszego sezonu był pełen optymizmu, ale jak zobaczył ten brud i degręgoladę, to się spytał producenta: "wy tak specjalnie wybraliście mi najgorsze przypadki, tak?". Po tym jak się dowiedział że nie, że to jest norma, stał się jeszcze gorszy i jeszcze bardziej bezkompromisowy.
    Jednego nie można odmówić - skuteczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rozumiem, ale można stosować INNE formy wyrażania emocji. Co do skuteczności.
      Anegdota.
      byłam w restauracji w której robiła rewolucję Pani Gessler. Na pierwszej stronie w karcie "Magda Gessler poleca" ja pytam kelnera co ON poleca. Przewróciła kartkę i polecił zupełnie coś innego. Na moje pytanie czemu nie z tamtej strony powiedział. "to tylko TV".
      Dodam że jedzenie było genialne:)

      Usuń
    2. Ale tu nie chodzi oto co poleca Pani Magda tylko oto czy właściciel zrozumiał gdzie jest błąd!. Jeśli było genialne, jeśli przychodzą ludzie to rewolucje coś dały. A ludzie przychodzą bo: cena jest przystępna, bo na talerzu jest tyle że można sie najeść i wiem za co płacę (głupi kotlet schabowy powinien mieć przed smażeniem 100g) i po trzecie jest pysznie i tym się delektuję

      Usuń
    3. JAnusek - w tej restauracji byłam wcześniej i też było GENIALNIE. I to padało w programie. tam problemem był manager ( managerka) i to się NIE zmieniło.

      Usuń
    4. Tylko te miękkie słowa nie przynoszą żadnego efektu niestety. Taka jest smutna prawda. Proszę pamiętać że kucharze to ludzie z dość dużym ego, którym niełatwo wytłumaczyć że trują ludzi. Dopóki nie nakrmi się kucharza, nie zwyzywa go, nie obrzuci trzydniowym makaronem, dopóty on będzie twierdził że gotuje wyśmienicie, a ten olej rzepakowy (wybitnie już rakotwórczy) można podrzać jeszcze z 10 razy, póki się z niego smoła nie zrobi.
      Podają nam śmieci do jedzenia w imię chciwości. Czystej chciwości, bo świnie vel. klienci wszystko zjedzą. No przecież tak nie może być.
      Mam znajomości w "świecie kucharskim" i sam osobiście sprowadziłem na ziemię znajomego który miał niemal podobne metody. Proszę mi wierzyć - nie da się powiedzieć: Mariusz, niesmaczny był ten makaron, brejowaty, na oko trzydniowy. To nie dotrze. Trzydniowy makaron nawiasem mówiąc nadaje się do śmieci. To jest niejadalne. Zapytałem czemu mi podał stary makaron. Ten w zaparte - zaczął się ze mną wykłócać że jest dobre. No to go tym nakarmiłem, a jak spróbował (bo przed wydaniem tego nie zrobił), mało się nie porzygał, ale stwierdził że to nonsens i nie bedzie jeść. Bo jest dobre. Do tej pory wszystkim smakowało - koronny argument. No jasne... jak się zatruli to przecież nie dzwonili z pretensjami. Nerwy mi puściły i go tą breją obrzuciłem, dziesięciominutowe kazanie usłyszał, bo skomentowałem dokładnie wszystko - zupki z proszku, mrożone stare warzywa, chemiczny chleb, nadpsute jedzenie w lodówce, śmierdzący tłuszcz we frytownicy itd. i wyszedłem. Na drugi dzień zadzwonił z przeprosinami. Po dziś dzień jest mi wdzięczny za to, bo zmienił styl gotowania. A byłem pierwszy który wstał od stolika, i w kuchni rabanu narobił. Inni tylko wywracać oczami potrafili, albo nie kręcili w ogóle nosem.

      Usuń
    5. I to jest smutne...Nie każdy kto pracował w kuchni nadaje się do do prowadzenia restauracji i odwrotnie.... Niezadowoleni i sflustrowani pracownicy nie będą tworzyć dobrego miejsca a to co Pani napisała wyżej świadczy o tym że "robią" we własne gniazdo. Swoje opinie powinni zachować dla siebie, emocje zostawić w domu...Przykre to jest na prawdę

      Usuń
    6. Niestety nie wszyscy wzywający pomocy dają sobie pomóc. Chcą raczej usłyszeć że to klienci są głupi bo nie przychodzą. Nie można mieć pretensji do Gessler o to. Niech zgadnę - Broniszówka pod Warszawą?

      Usuń
    7. Mnie też nie podoba się zachowanie pani Gessler, to jak wywala na podłogę różne rzeczy z oblizywaniem łyżki czy wkładaniem palca do potraw, włącznie!
      Ale po obejrzeniu odcinka z barem Rybka byłam w szoku, że kucharze i pan właściciel nie wiedzieli, co zrobić z dwudniową rybą! Znaczy się wiedzieli jedynie tyle, że zamrozić.
      Przepraszam bardzo, ale ja jestem totalnym laikiem kulinarnym, ja mogę tego nie wiedzieć, ale kucharze w barze żeby nie wiedzieli takich informacji, że jest jakaś marynata!!?
      Byłam w szoku! Jaki jest więc poziom edukacji gastronomicznej (i nie tylko)?! Koszmar jakiś!
      Pan właściciel rozłożył mnie na łopatki. Przejął interes po matce i kompletnie zielony w temacie!
      Kucharz nigdy nie był w Gdyni na targu rybnym! Bar Rybka! Nad samym morzem!
      To się w głowie nie mieści!
      Powinno się sprawdzać poziom wiedzy osób chcących prowadzić działalność gospodarczą w danym zakresie.
      Tak jak kiedyś zakazano nie-farmaceutom posiadać apteki!
      Normalnie jakiś egzamin z podstawowej wiedzy albo nie wiem co!
      Ja pomijam zachowanie pani prowadzącej, bo takie być nie powino, ale załamana jestem głupotą i bezmyslnośią ludzką!
      Nie wiem czy program pokzauje faktycznie tak jak jest, czy jest to wyreżyserowane, ale jeśli to są fakty to lepjej jadac tylko w domu! ;)

      Usuń
  14. Ja przestałam oglądać KR. Pani Gesler zbyt się "rozkręciła" z przekleństwami, obrażaniem ludzi, rzucaniem sprzętami. Nie podoba mi się wszechobecne oswajanie wulgarnego języka. Zły przykład dla wszystkich. Obiżenie jakości naszego życia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zadziwiajace, czytam jak na razie drugi niezbyt przychylny komentarz na temat konkretnego programu/serialu i jest dla mnie w pelni jasne, ze to zdanie P. Doroty Zawadzkiej. Ma prawo tak myslec, tym bardziej, ze patrzy z innej troche perspektywy, rodzica i pedagoga, do ktorego zrozpaczeni rodzice zwykle sie odnosza w poszukiwaniu pomocy w zwiazku ze swoja pociecha. Nie dziwia mnie zatem dzieci wychowane na takich programach tv, dorosli, ktorzy zatracili gdzies sens, granice a moze nawet wartosci. Dziwia mnie natomiast komentarze innych, ktorzy staraja sie bronic programu MG. Jest ciekawy, rewolucyjny, brudny czasami, taki jak niektore kuchnie... Kazdy ma prawo do wlasnego zdania, o co wiec chodzi? ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja ten program i jego prowadzącą akurat bardzo lubię :) Przekleństwa mi nie przeszkadzają. To jest show telewizyjne i zwykle jest tak, że to, co bulwersuje, przyciąga wielu widzów. Ale rozumiem, że może to również drażnić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakby wprowadzili wątek miłosny grono widzów na pewno by jeszcze wzrosło :D

      Usuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Karolino p.Magda sama nie ma tanio ale to zupełnie inna bajka kulinarna. A co do przeklinania na planie Nani tu sie Pani zapędziła. Czegos takiego nie było...

      Usuń
    2. Oczernianie innych? A rozumiesz to słowo? Oczernianie to "rozgłaszanie o kimś nieprawdziwych informacji" - jakie więc nieprawdziwe podaję? Nie słyszysz jak klnie?> Nie widzisz jak wygląda program?
      Po drugie Ku**** co to znaczy? Napisałam? Nie.. to Twoja interpretacja:):)
      Przypomnij JAK traktowałam rodziców niesfornych dzieci? Obrażałam ich? Ubliżałam im?
      Nie przypominam sobie;)

      Usuń
    3. Pracowałam swojego czasu jako manager zespołu. Osiągnęłam świetną współpracę bez rzucania mięsem i sprzętem o ziemię.

      Pani Karolino - wypowiedź nazwę dziecinnie - "żal" :)

      Usuń
  18. Śmieszą mnie te anonimowe komentarze:)

    Nie ma tłuszczu na podłodze - nie ma show.
    Wydaje mi się, że ten stek przekleństw to właśnie ta siła przebicia pani Magdy. Innej siły przebicia nie widzę, bo jak stwierdził "znawca smaków" gotowanie Pani G. średnio idzie :)

    Cóż. Gdyby to była dobra babunia buszująca w kuchni głaszcząca wszystkich po główkach nikt by tego nie oglądał. Dodam jeszcze, że na pewno reakcje i sprzeciwy "ratowanych" pracowników restauracji sa nieco reżyserowane.

    Nawet w najbardziej komercyjnych programach kulinarnych kucharz gotując smakuje potrawę - czystą łyżką, której później już nie używa do zamaczania w garach. Widać Pani G musi mieć nieskazitelnie czyste ręce, albo rzeszę miłośników palcowanej zupy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Można tymi ludźmi potrząsać by się obudzili ale jednak można też robić to z klasą jaka powinna mieć osoba publiczna. Popieram całkowicie Pani wypowiedź Pani Doroto. Ten program sam w sobie może i ma szczytny cel ale nie jestem za poniżaniem ludzi i traktowaniem ich jak upadłych degeneratów. Poza tym Pani Magda powinna jednak zachować umiar jak na damę przystało, a za taką się uważa. Może wzoruje się na panu Gordonie, który nie szczędzi w słowach i tym też zdobywa popularność. Jednak Gordon jest facetem (to po pierwsze), robi to w zupełnie innym stylu (to po drugie) i jest mistrzem kuchni , a nie gościem z kasą, który uważa, że potrafi wszystko. Ja KR nie oglądam od dawna, bo zachowanie Pani Magdy budzi moją odrazę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S
      latające kłaki i oblizywane paluchy i mnie rażą. Przecież powinna dawać przykład swoją osobą skoro chce tych ludzi czegoś nauczyć!

      Usuń
    2. a w kłakach "niewiadomoco" przyklejone toną lakieru do włosów :)

      Usuń
  20. ) Kuchenne rewolucje to może nie najgorszy program , ale z kultura ma niewiele wspólnego , tłumaczenie bo ktoś tam , kiedyś ,gdzieś indziej tak prowadził program jest -żenujący ,tak po prostu. Jeżeli weźmiemy pod uwagę to co przyciąga najbardziej telewidzów to najprościej puszczać w telewizji porno ,morderstwa, wszelkie anomalie im więcej przemocy tym lepiej ale moze juz lepiej nie wychodźmy z domu .Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  21. Przyznam szczerze, że dawniej było zupełnie inaczej choć był inny ustrój i nie było takiego "luzu" w TV. Kultura stała na pierwszym miejscu Ludzie chodzili do teatru, a jak nie chodzili to oglądali Teatr Telewizji w poniedziałki. Każdy starał się dorównać najwyższym progom dobrego wychowania. Nawet menel spod sklepu uzywał często słów eleganckich i nie ważne czy je rozumiał, starał się być kulturalny. Teraz jak nie bluzgasz to nie jesteś trendy. Ja nie lubię iść za modą i rażą mnie takie zachowania. I dziwić się młodym ludziom, że tak się zachowują? przecież to my ich kreujemy , my i media.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Panią!
      Ten "luz" w TV za bardzo luzacki!
      W kinie bajki dla dzieci masakryczne! W TV można znaleźć jeszcze jakieś, ale trzeba się nauszukać...
      Ja też nie podążam za modą, moje dzieci mają prawie 7 lat i nie grały w żadną grę komputerową, rodzice nie używają czegos takiego to i dzieci też nie. Wolę pójść z nimi na spacer, pograć w piłkę, poczytać książkę. Puzzle układają normalne kartonowe, nie w komputerze. Podobnie z kolorowaniem, też na papierze a nie w komputerze.
      Nie zakupujemy urzadzeń na "aj", bo są nam nie potrzebne, telefony kom. wystarczają.
      Czy przez to moje dzieci są gorsze?
      Nie sadzę!
      Dzieciaki tak szybko się uczą, że jak przyjdzie taki czas to migiem nadrobia to, za czym staruszkowie nie nadążają :)

      Usuń
    2. Rowniez popieram. W poprzednim ustroju uzywanie slow nieparlamentarnych kojarzylo sie dosc...jednoznacznie : z polswiatkiem lub zdiagnozowana patologia. A teatr telewizji lubilam. Pomimo faktu posiadania polskiej tv w miejscu, gdzie obecnie mieszkam - KR nie ogladam. Nie jestem trendy? W porzadku, pasuje ;-)

      Usuń
  22. z tego co pamietam Super Niania tez jezdzila pomagac w krytycznych sytuacjach a jednak nie slyszalam ani jednej ''kurwy'' w rozmowie z rodzicami... wiec chyba da sie pomoc kulturalnie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. " kurwy" nie było słychać ,ale pamiętam jeden odcinek Super Niani jak dziewczynka stała naga w wannie

      Usuń
  23. Myślę, że niepotrzebny w ogóle ten temat. Wiem, każdy ma swoje zdanie, też nie znoszę chamstwa i drażnią mnie te momenty w KR, tylko że Pani w swoich odpowiedziach też taka jakaś niemiła. Wygląda to tak jakby chciała Pani, żeby było o Pani trochę głośniej, bo pewnie jutro już będą hukać na portalach o Pani blogu i krytykowaniu Pani G.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bredzisz Pani K.Odelska...oj bredzisz ale nie ma sensu wchodzić w dyskusję, szkoda czasu. Wiem jedno, gdybym była właścicielką restauracji w której P. Gessler robiłaby rewolucję i śmiała rzucić mi jedzeniem w twarz to podałabym ją do sądu za napaść/naruszenie nietykalności cielesnej. Proste.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeśli taka jest polityka TV, że program się sprzedaje jak "rzucają mięsem" to stanowczo mówię to nie dla mnie. Kulturalni ludzie nie muszą tego wysłuchiwać i to nie jest zabawne. Co innego Ramsey, bo on się wściekał na ludzi w ferworze pracy, a p. Magda jeszcze nie zaczyna przygotowywać się nawet, a już się rzuca. Mąż kiedyś przechodząc koło jednej z jej restauracji słyszał jak się kłóciła z pracownikami... to raczej dobrze nie świadczy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Do widzenia Pani Doroto po kilku latach wreszcie... Samych wspaniałości życzę na przyszłość...

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie długo kobieto wiadomości nawet beda tobie przeszkadzały zalosna jestes razem ze swoimi pogladamy. Masz chory wyimaginowany idealizm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak...powyzszy post pokazuje , ze w momencie , gdy koncza sie sensowne argumenty - zaczyna sie chamówa.... Przykre to to ....

      Usuń
  28. Nie rozumiem zdziwienia - sami wylansowaliśmy gównianą telewizję, zachwycamy się debilnymi zwyczajami importowanymi z zachodu (niedługo stado będzie obchodzić 4 lipca i brandzlować się indykiem na sterydach) także o co ten szum ?? ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. O, anonimowi komentujący znów najbardziej odważni! :))))

    Mnie osobiście, bardziej niż słownictwo i "ekspresja" Pani Gessler razi to, w jaki sposób zachowują się pracownicy i właściciele restauracji pokazywanych w programie. Brak szacunku do klienta, brak higieny i ELEMENTARNEJ wiedzy dotyczącej gotowania. To jest najbardziej przerażające.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja Cię kręcę. Poziom krytycyzmu Pani Doroty wywindował się daleko w kosmos. A teksty typu "WYPADA znać", jeszcze odwołujące do znajomości kabaretów... no luuuudzie.
    Mimo wielu ciekawych i przydatnych linków na profilu fb pani Doroty, no nie dam rady czytać więcej takich nadmuchanych tekstów :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podpiszesz się imieniem i nazwiskiem?
      Mój poziom krytycyzmu jeszcze się nie oderwał od ziemi...
      Ten kabaret o którym piszę, to już część kultury:):) Wypada. Naprawdę.
      No luuudzie....

      Usuń
  31. Nigdy bym tu nie trafił, gdyby nie link umieszczony na faceboku Magdy Gessler. Nawet nie wiedziałem, że jest taki blog i właściwie, że Pani w ogóle jeszcze "jest". Bardzo to zabawne, iż uważa Pani, że kogokolwiek obchodzi zdanie Pani na jakikolwiek temat. Z pewnością nie jest Pani jedyną megalomanką w internecie. Nieważne.
    Kuchenne Rewolucje warto obejrzeć do końca i przekonać się co dzieje sie później. Pani Gessler przede wszystkim pomaga tym ludziom i umówmy się - nie jest jedyną osobą bluźniącą. Poza tym nie jest w tym wulgarna. To konserwatywne podejście d bluźnienia jest naprawdę zaskakujące.
    Ja wiem, to drażniące. Sukces, duża oglądalność... Bo właściwie co się stało "Super Nianią"? No tak, wypadła z ramówki. To przykre.
    Obraża Pani ludzi pisząc, że wystarczy rzucić mięsem w tv i być popularnym. Jak wiadomo wiedza, doświadczenie, pomysłowość się nie liczą. W podobnym tonie można powiedzieć o Pani. Wystarczy wleźć z kamerą do czyjegoś mieszkania, pomoralizować, pokazać ładne płaczące dziecko (bo to takie wzruszające) i kochających rodziców. I co Pani program różni od programu Pani Gessler? (poza brakiem charyzmy, stylu i wyglądu) Brak bluźnierstw?! WOW. Jest się czym szczycić. Ma Pani zdecydowanie zbyt wysokie mniemanie o sobie i głębokie przekonanie o wartości SN. Krytykuje Pani format, czyli telewizyjny show, który Pani również uprawiała. Zabawne to dość, ale przede wszystkim głupie.
    Michał Andrzejewski

    OdpowiedzUsuń
  32. Jaki Kraj taka kultura !

    OdpowiedzUsuń
  33. Serfuję onlіnе wiecеј
    aniżеli 4 godziny ԁzіеnniеa jeszcze nie trаfіłаm na tаκ przyciągające fоrum jak Τωoje.
    Osobіście uwаżаm, że gԁyby wszуscy
    Właścісielе wіtryn
    ԁаwali tуle z ѕіebiе interent byłby bardziеj przydаtnу.
    Śωіetnаrοbοta.


    Also visit mу hоmepage: prawo Jazdy opole

    OdpowiedzUsuń