wtorek, 27 sierpnia 2013

W odpowiedzi królowej polskich seriali


Szanowna Pani Ilono,
po pierwsze serdecznie dziękuję za słowa wsparcia i wyrażenie sprzeciwu, wobec karygodnego naruszenia moich dóbr osobistych przez tygodnik Wprost.
Doceniam.

Chciałabym mimo wszystko sprostować kilka nieścisłości, które wkradły się do Pani felietonu*.

Po kolei.

1. Nie rozumiem, skąd pomysł, że stałam się celebrytką.
Celebryta to osoba znana jedynie z tego, że jest znana (patrz Daniel Boorstin, 1961) i bywa tam gdzie bywają inni celebryci. Ani jedno ani drugie nie odnosi się do mnie.
Nie mam wpływu na to, że kolorowe czasopisma podają niekiedy nieprawdziwe informacje sugerując, jakobym udzielała im wywiadów.
Owszem kilka razy wypowiadałam się do magazynów lifestylowych (w konkursie „PANI” „Srebrne jabłka”, wywiad dla Vivy czy Twojego Stylu), tak jak Pani - osoba publiczna udzielała takich wywiadów o sobie i swoim związku. Piszę także dwa blogi, które z natury rzeczy bywają osobiste. To w jaki sposób odczytują je "dziennikarze" - pokasuje case "mojej ciąży" z 1.04. 2012.
O tym czy jestem celebrytką, czy jednak nie, najlepiej chyba jednak mogą wypowiedzieć się rodzice biorący udział w moich warsztatach na terenie całej Polski.

2. Zastanawiam się także, skąd pomysł, że poprzestawiało mi się w głowie? Ani poglądów nie zmieniłam (w żadnej z kluczowych dla mnie kwestii), ani nie przestałam mówić tego co myślę i uważam za słuszne.

3. Zarzut o „autorytatywnym wypowiadaniu się na niemal wszystkie tematy” jest w Pani ustach dość zabawny. Autorytatywny to
pewny, miarodajny, wiarogodny – tak chyba powinien wypowiedzieć się ekspert.
Wypowiadam się o dzieciach, rodzinie, związkach – bo jestem psychologiem. 
Wypowiadam się o mediach, bo mediami przez lata się zajmowałam pisząc dość długo oceny programów telewizyjnych dla dzieci (dla AT wtedy kierowanej przez Edwarda Mikołajczyka) oraz współpracując z KRRiT , z prof. Szafrańcem i dr Lucyną Kirwill przy tworzeniu  programu „Bezpieczne media” (oznaczenie programów tv).
Moja ekspercka współpraca z mediami rozpoczęła się około 15 lat temu. Wtedy także prowadziłam kurs fakultatywny dla UW i SWPS „Telewizja dla dziecka”. Nie wiem więc o jakich autorytatywnych wypowiedziach na "niemal wszystkie tematy" Pani myśli.
Wypowiadam się o życiu i jego przejawach.
Nigdy nie wypowiedziałam się, jeśli nie byłam pewna tego co mówię.  Precyzując - nie tworzę ani nie rozpowszechniam plotek. 
Plotka wszak to niesprawdzona lub kłamliwa pogłoska.

4. Nieprawdą jest, że nie oglądałam materiałów przed emisją. Owszem nie oglądałam odcinków w całości i nie kolaudowałam ich. Kto jak kto, ale Pani powinna wiedzieć przecież jak to działa. Jest realizator i producent, nawet kilku. Zaufanie do producenta  - jak zapewne także Pani wie – jest podstawą współpracy.  Powtarzam wszędzie, że miałam świetną ekipę na której polegałam. I nie zawiodłam się.
W odcinku, którego tematem jest histeria dziecka, dla zilustrowania problemu pokazano dziecko kąpiące się w wannie, jednak wszystkie miejsca intymne są zamazane. Sprawdziłam to wielokrotnie. Również po wywiadzie dla Wprost.
Odcinki nie są dostępne w sieci, chyba, że w serwisach nielegalnych, ale na to nie mam wpływu.

5. Programy z udziałem dzieci, wszystkie -  od filmów, przez seriale, do reklam – mogą, owszem budzić wątpliwości.
Nieprawdą jednak jest, że w programie, który prowadziłam dzieci nie były pytane o zgodę.  Wszystkie, które mogły takiej zgody udzielić lub nie – były pytane, zarówno przez własnych rodziców jak i przeze mnie. Często także przez naszą producentkę. Zdarzało się, że rodzeństwo naszych bohaterów, nie chciało  być pokazywane, zawsze to szanowaliśmy.
Wszystkie niezbędne zgody uzyskiwane były, ZANIM przystępowaliśmy do realizacji.

Mam nadzieję, że moje wyjaśnienia rozjaśniły nieco zaciemniony niewiedzą obraz.
Jeszcze raz dziękując za wsparcie.
Z wyrazami szacunku Dorota Zawadzka

PS Cały szum w tej sprawie jest spowodowany długoletnią osobistą niechęcią pewnej prawdopodobnie niezrównoważonej emocjonalnie osoby i nie ma nic wspólnego z troską o prawa dzieci.

*Felieton Ilony Łepkowskiej "Sensacja na okładce" w najnowszym numerze TeleTygodnia. (30.08-05-09. 2013)