wtorek, 25 lutego 2014

Mały nienawistnik

Pojawia się znienacka. Tylko wtedy, gdy może odkręcić wentyl swojej frustracji. Pluje. Zieje jadem. Obraża, szydzi. To poprawia mu nastrój. Wędruje od postu do postu, od profilu do profilu, przez internetowe fora i dyskusje. Im gorzej tym lepiej.
Oddycha głęboko, "jestem kimś, czytają co piszę. Mam nadzieję, że boli ich to tak, jak mnie boli życie".
Mały nienawistnik.
Nie ma w nim nic, prócz złości. Może kiedyś ktoś go skrzywdził, szkoda że  nie rozumie, iż tym co robi, znowu przede wszystkim krzywdzi siebie.
Ta rdza niszczy mu mózg - nieodwracalnie. Toczy jak robak.
Mały nienawistnik zasiada przed ekranem i wreszcie czuje, że żyje.
A potem znowu jest porządny, więc idzie dać całusa śpiącemu dziecku. Inaczej nie umie.


*tekst napisany 10.09.2013

6 komentarzy:

  1. Bardzo trafny tekst i bardzo prawdziwy.

    OdpowiedzUsuń
  2. bo najgłośniej szczekają małe pieski..

    OdpowiedzUsuń
  3. a my na to obcasik i w glebę go. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. http://mediapolisinteractive.pl/wp-content/uploads/2013/11/haters-gonna-hate.jpg

    OdpowiedzUsuń