wtorek, 6 maja 2014

Mała Miss i Mały Mister Polski - list


   Warszawa, 3 maja 2014


Dorota Zawadzka
Psycholog rozwojowy


                                                                                    Partner konkursu
Mała Miss i Mały Mister Polski


Z dużym zaskoczeniem znalazłam Państwa logo na bilbordzie rozpoczynającego się w Polsce konkursu Mała Miss i Mały Mister Polski.

Konkurs organizowany w takiej formie nie niesie za sobą żadnych korzyści dla dziecięcych uczestników, wręcz przeciwnie może być szkodliwy dla ich rozwoju. Plebiscyt bazujący na sms-ach przesyłanych przez rodziny i znajomych dzieci w żaden sposób pozytywnie nie wpływa na rozwój ich osobowości a także talentu i jest konkursem jedynie „urodowym” mogącym wyrządzić dużo krzywdy.
Dzieci, które nagle dowiadują się, że nie są najpiękniejsze choć mamusia i tatuś o tym zapewniali często borykają się z zaburzeniami poczucia własnej wartości przez długie lata.

W związku z tym właśnie, proszę Państwa o ponowne rozważenie kwestii udziału, patronowania lub/i finansowego angażowania się Państwa Firmy w tym wydarzeniu.

Psychologowie jednoznacznie i jednogłośnie wyrażają negatywną opinię na temat tego plebiscytu. Nie ma także żadnego głosu pozytywnego  w środowisku pedagogów
i osób aktywnie zajmujących  się dobrem dzieci. Ja – jako psycholog  dziecięcy z trzydziestoletnim doświadczeniem, również w pracy z dziećmi szczególnie utalentowanymi, nie widzę żadnych dobrych stron tego przedsięwzięcia.  Jest to jedynie forma działalności biznesowej organizatorów obliczona na chęć rodziców do chwalenia się swoimi dziećmi.

Patronowanie takiej imprezie wydaje się być niedobrą formą reklamy.

Ponawiam więc prośbę o rozpatrzenie wycofania się z partnerowania firmie
Quennie.pl.
Wspieranie tej inicjatywy nie jest w żaden sposób związane z dobrem dzieci, a sądzę, że działali Państwo w przekonaniu, iż właśnie tak postrzegane będzie wsparcie, którego udzielacie Panu Antosikowi. Mam nadzieję, że zmienicie zdanie i wycofacie poparcie.


Z wyrazami szacunku
Dorota Zawadzka


3 komentarze:

  1. w tym tygodniu wystartował nowy agregat zBLOGowani, umożliwiający: generowanie ruchu na blogi które dołączyły, dający możliwość obserwowania blogów i ulubionych wpisów. zapraszamy do rejestracji na www.zblogowani.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze napisane. Też jestem zdania, że nic wartościowego nie niesie taka "zabawa".. Widziałam tego typu programy w tv w wersji amerykańskiej i było mi tak szkoda tych małych, biednych dziewczynek, które były ciągane za włosy lokówką, żeby mieć piękne laleczkowe loki, które były opryskiwane sztuczną opalenizną, miały nakładane na siłę sztuczne rzęsy.. Patrzyłam na to przez moment i przełączyłam, bo tego nie da się oglądać .. :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziała pani kiedyś program "Mała Miss"? Jeśli tak, to (nie)polecam. Czasami na TLC leci.
    Parę odcinków widziałam, i...
    Włosy jeżą się na głowie. Trzyletnie dzieci zachęcane do kręcenia pupą, sześciolatki z nakładkami na zęby.
    W ramach przygotowań do konkursu dzieci są opalane natryskowo.
    W konkursach czasami startują noworodki/niemowlęta.
    I ten płacz, gdy dziecko nie zdobędzie głównej nagrody.

    OdpowiedzUsuń