środa, 10 września 2014

Sto doświadczeń 1/100 Razem z dzieckiem


Jakiś czas temu powstał tekst „Nie trzeba wpychać dziecka do strumyka”,
Wciąż jednak widzę, że istnieje potrzeba dokładnego wyjaśnienia tego co i dlaczego dzieci powinny doświadczyć zanim przekroczą mury szkoły. Postanowiłam po kolei rozprawić się z każdym zadaniem.

Doświadczenie pierwsze. Dziecko powinno...

 

Czuć, że dorośli traktują jego obecność jako coś dobrego. Słyszeć często: „Mam ochotę razem z tobą...”.

Kiedyś w swoim blogu napisałam, że jako dziecko zawsze czułam się ważna. Ważna dla otaczających mnie dorosłych. Mama, tata, babcia i inne osoby słuchały i skupiały się na mnie.  Poważnie, cierpliwie i wyczerpująco odpowiadano na moje pytania. Wiedziałam, że jeśli coś mówię to inni poświęcają mi uwagę. Byłam z tego bardzo dumna i starałam się zawsze postępować tak samo.
Każde dziecko, każdy człowiek powinien tak się czuć. Powinien wiedzieć, że jest ważny, kochany przez najbliższych i szanowany przez wszystkich bez wyjątku. To buduje na całe życie. Zostaje z nami, dla nas i dla świata.
Często słyszę, gdy dorośli mówią do dziecka „Idź pobaw się sam/sama”, „Nie przeszkadzaj”, „Nie zawracaj mi teraz głowy”. Zdecydowanie zbyt rzadko rodzice, spontanicznie proponują dzieciom zabawę czy wspólne spędzanie czasu, a chodzi właśnie o to, by dziecko nie musiało się o to "bycie razem"  prosić. By nie musiało nagabywać wiecznie, „chodź, proszę, pobaw się ze mną”.
Dorosły powinien inicjować i zapraszać dziecko do zabawy i wspólnych działań. Pokazywać mu, że jest dobrym, pożądanym towarzyszem życia, ważną częścią naszego świata. Właśnie takie relacje budują  poczucie własnej wartości i stanowią spoiwo i podstawy relacji, tak potrzebnych w późniejszych latach.
Deklarujemy, że dziecko jest dobrem, najwyższą wartością. Pokażmy mu to każdego dnia. Na tym moim zdaniem polega wychowanie, by budować w nowym człowieku poczucie godności i świadomość otaczającej go miłości.
Wszystko i codziennie jest ważne: zabawa z dzieckiem, wspólne czytanie, oglądanie gwiazd czy spacerowanie, ale razem, nie obok siebie. Współdzielenie emocji  a nie tylko przestrzeni. To jest najważniejsze. Tylko wówczas dziecko zrozumie, że nasze reguły, normy i zasady są nie po to ,aby budować jakieś narzędzia opresji, ale stanowią wyraz naszej miłości, troski i tego jak ważne jest dla nas jego udane życie.
Pamiętajcie, że jeśli będziecie mówić i pokazywać dzieciom, gdy są małe, że macie ochotę, że lubicie spędzać z nim czas, to po pierwsze nauczy się ono, że z rodzicami może być ciekawie i atrakcyjnie a po drugie, jak dorośnie, będzie pozwalało doświadczać i uczestniczyć w swoim życiu nam starym już ludziom.
Dziecięce doświadczenia

1 komentarz: