poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Nikt mnie nie zmusi

Maciek ma 11 lat. Ojciec opuścił jego mamę, gdy syn miał niecałe 6 lat. Chłopiec niewiele pamięta, poza tym, że nagle nie było kumpla do zabaw autkami w niedzielne popołudnie. I nie było komu skończyć nauki jeżdżenia na rowerze.
Tata uznał, że mama go zdradziła, spakował swoje rzeczy i po prostu wyszedł. W domu mówiło się o nim szeptem lub nie mówiło wcale. Mama płakała i cierpiała a Maciek to widział. Zawsze dobrze opowiadała chłopcu o tacie, że źle coś zrozumiał, że na pewno Maćka kocha i niedługo wróci. Szukała kontaktu i czasem rozmawiała z nim przez telefon prosząc, by spotkał się z synem. Bo przecież Maciek taki wspaniały. Nic z tych rozmów nie wynikało, poza tym, że chłopiec raz podsłuchał, że na pewno jest jego synem. No pewnie że jest. Ma po nim nos.
Chłopiec długo czekał. Aż w końcu przestał.
Ojciec zjawił się po kilku latach i raz czy dwa Maciek go widział, raz przez bramę szkoły, a drugi raz po drugiej stronie ulicy.
Ostatnio czytał w jakiejś gazecie a potem w Internecie, że mama zabraniała mu widywać się z ojcem. Nie, nigdy zabraniała. To ojciec nic nie robił, kiedy Maciek chciał i tęsknił, a teraz już nie chce i nie tęskni.
Maciek nie chce znać ani widzieć ojca, ani o nim ani z nim rozmawiać.
Podobno ojciec chce teraz. I co? Czyje prawo jest ważniejsze? Dziecka czy dorosłego?
Podobno ojciec o niego walczy. Ale po co? Pisze wszędzie, że sąd taki stronniczy a mama niedobra.
Ale mama nie zostawiła go i nie odeszła, mama jest. I znowu płacze.
Dlatego nikt i nic nie zmusi go do spotkania się z tym obcym człowiekiem. Nikt i nic. Nigdy. Zna swoje prawa.

Viktoria i Nikola chodzą do szkoły. Tata zniknął nagle dwa lata temu. Podobno odszedł do innej kobiety. Mama opowiadała o nim straszne rzeczy, dziewczynki tęskniły i płakały i zawsze mówiły, że to nieprawda, że tata jest zły.
Tata na pewno wróci, bo przecież je kocha. Mama i babcia powtarzały, że nie kocha, bo jakby kochał, to by siedział w domu, a nie „szlajał się z jakąś lafiryndą”. Dziewczynki nie wiedzą kto to lafirynda. Ale chyba nikt fajny, bo mama mówi to samo, o sąsiadce, której nie lubi.
Tata próbował dzwonić, ale mama pozabierała im telefony i zmieniła domowy numer.
Tata przychodzi i zostawia na wycieraczce prezenty. Mama ich dziewczynkom nie daje tylko wyrzuca do kosza. I zawsze mówi, żeby się tata tym zadławił. Dziewczynki nie rozumieją czemu tata ma się zadławić tymi rzeczami. Ale mama wtedy jest taka zła, że lepiej nic nie mówić.
Niedawno pani psycholog rozmawiała z dziewczynkami i pytała czy tęsknią za tatą. Nie, nie tęsknią. Już nie pamiętają jaki tata jest. Bo już dawno się nie widzieli, bo mama nie pozwala. Ale na pytanie czy chciałyby spotkać tatę, zgodnie odpowiadają , że tak. Że mogłoby być miło. I cieszą się z tego, że sąd nakazał.
Mama złorzeczy strasznie na wyrok sądu, że trzeba się widywać, bo przecież ona nie chce, by dziewczynki chciały. Ich prawo. Niech nie chcą. Tata to łobuz.
Dziewczynek mama nie pyta o zdanie.

Zarówno Maciek jak i Viktoria i Nikola są dziećmi jakich tysiące w Polsce. Krzywdzone przez własnych rodziców.
Nie są bite, mają niemal wszystko czego im potrzeba do rozwoju. Poza spokojem i troską dorosłych.
Ktoś może zaprotestować i powiedzieć, że nie mają także miłości, ależ mają… tylko nie taką jaka jest im potrzebna.
Bo tych rodziców nie obchodzą dzieci.  Wielu dorosłych troszczy się jedynie o siebie i swoje uczucia.
A dziecko ma prawo do mamy i taty. Nawet po rozwodzie.



*Kampania Rzecznika Praw Dziecka
 

1 komentarz:

  1. Witam)
    W moim wypadku mi bardzo pomógł ta web strona
    http://preply.com/pl/polski-przez-skype
    Szukałam fachowców , które nie tylko znają że robią, ale i mają konieczne jakości, z doświadczeniem pracy i z ogromnym bagażem wiedz i umiejętności. Jeśli Państwu trzeba korepetytora z języka polskiego, "native speaker" nośnik mowy doradzam tę stronę internetową. Tam prawdziwi fachowcy, bardzo odpowiedzialny podchodzą do swojej pracy nie tylko z dorosłymi ale i z dziećmi. I całkiem możliwy do przyjęcia koszt.
    Tak że spróbujcie))
    Język polski bardzo łatwo mi poszedł po Skype zajęciach )
    nauka na Skypa jest bardzo efektywna !
    Doradzam)

    OdpowiedzUsuń