piątek, 23 października 2015

Powrót do przyszłości

Dnia pewnego, wieczorem – w kontekście fetowania „Powrotu do przeszłości II”,  robiliśmy ze znajomymi „ćwiczenie intelektualne”, - szalenie modne na salonach ostatnio -  czyli zastanawialiśmy się, co zrobilibyśmy, gdybyśmy cofnęli się w czasie (pierwsza wersja zabawy), jakie inne decyzje podjęlibyśmy wtedy. 
A wersja druga stawiała pytanie, co byśmy zrobili będąc dziś 30 lat młodsi.
Pomysły były różne; inne studia, inny partner, inne wybory lub wręcz przeciwnie zero zmian.

Ja powiedziałam, że gdybym dziś miała 22 lata – czyli była 30 lat młodsza - to wyjechałabym. Bo wtedy, gdy byłam młoda, nie można było tak jak dziś podróżować, zwiedzać. Wsiąść w pociąg i jechać w nieznane, albo lecieć niemal w każdy zakątek świata. Takie były realia.

Wyjechałabym, pewnie nie na stałe, ale na trochę, poznać inny świat, innych ludzi, kulturę, zobaczyć cuda, a potem wróciłabym i żyła sobie. Albo może bym nie wróciła. 
Nobody knows.


Każdy z nas wrzucił wieczorem swoją wizję na tt.

Mój tweet :
>>>Gdybym miała 30 lat mniej wyjechałabym stąd<<<.

Rano obudziłam się chyba w innym kraju…

Okazało si, że na użytkowników Twetera, , zawsze można liczyć…
  • ·      zachęcam, będzie nam lżej
  • ·      no to poszła won
  • ·      proszę nie gadać, tylko się pakować
  • ·      z Warszawy? Proszę się nie bać. W Grójcu też się praca dla opiekunki znajdzie, nawet w pani wieku.
  • ·      pani tak młodo wygląda, niech Pani jedzie! Orewuar, baj baj...
  • ·      w razie wyjazdu mogę polecić środek transportu ;-)
  • ·      wszystkim sowietom zainstalowanym tu w '44 przez NKWD, którym się znudziło doradzam: emigracja jest szansą-ostatnią!
  • ·      szczęśliwej drogi już czas...
  • ·      wraz ze znajomymi możemy przelać na Panią nasz altruizm i pomóc w pakowaniu się i transporcie na lotnisko. Nawet Pani pomachamy
  • ·      no to żegnam.
  • ·      ojej, teraz na pewno przyjdą po Panią o szóstej rano. I Panią zjedzą. A potem będą Panią straszyć dzieci.
  • ·      weź ze sobą ewę i Run Doris Run z #tenkraj
  • ·      na pewne rzeczy nigdy nie jest za późno, śmiało!
  • ·      emigracja w każdym wieku może być szansą, życzę wszystkiego dobrego bawiąc pociechy Pakistańczyków w Wlk.Brytanii
  • ·      jak jej nie wstyd się tu pokazywać, pogardza polskimi dziećmi i jak MŚ chętnie pomasturbuje niemowlaki:)

Było jeszcze wiele "ciekawszych", ale ponieważ zawierały wulgaryzmy, więc nie cytuję, bo nie używam.

Kilkanaście osób, bez pojęcia o czym jest rozmowa, zadała sobie trud, by skomentować mój wpis. Oczywiście każdemu wolno, w każdy możliwy sposób. Ale zastanawiam się co siedzi w głowach tych ludzi?

Jak bardzo muszą być nieszczęśliwi? Jak bardzo nienawidzą tego, co wokół nich. No bo przecież szczęśliwy człowiek nie napisze takich rzeczy do drugiego człowieka.

Bardzo im współczuję. Wszystkim razem i każdemu z osobna.
Jak bardzo czują się odważni lub jak bardzo im się wydaje, że są odważni…
Z ciekawości popatrzyłam sobie kto to pisze, trochę dzieciaków, parę anonimów - ci najodważniejsi, ale są też ludzie do rozpoznania, ba, niektórzy robią fajne rzeczy w życiu.

A jednak wyrzucają mnie, pakują, pomagają wybrać drogę.
Dobrze wiedzieć.



niedziela, 18 października 2015

Poczuj się, jakby unosił cię wiatr.. czyli czego nie można przegapić.


The National Trust, brytyjska organizacja, zajmująca się ochroną przyrody i zabytków w Anglii, Walii i Irlandii Północnej, przeprowadziła bardzo ciekawe badania.

Okazało się, że brytyjskie dzieci zbyt wiele czasu spędzają w domu. Idąc tym tropem, a może wręcz, by namówić dzieci do aktywności na świeżym powietrzu, stworzono listę 50 rzeczy, które każde dziecko powinno zrobić zanim skończy 12 lat, a więc wg naszych szkolnych ram, przed rozpoczęciem gimnazjum.

Powstała więc lista różnorodnych czynności. Zapewne stworzyli ją wybitni specjaliści – tym razem brytyjscy.
Niektóre pamiętamy z czasów własnego dzieciństwa. Są wśród nich i takie, których nie robiliśmy nigdy. Lub prawie nigdy. Chcieliśmy ale baliśmy się, lub rodzice się bali.
Ja do dziś nie mogę odhaczyć kilku aktywności z tej listy.

Ponieważ wielu współczesnych rodziców ma ogromną tendencję do bycia „helikopter parents” dla swoich, pewne czynności – bardziej niż kiedyś - mogą okazać się niemożliwe do zrealizowania.

Wydaje się, że większość rzeczy z poniższej listy to propozycje uniwersalne, to niektóre z nich mogą wywołać zdumienie. Albo może i obawy.

Każde dziecko (a może i rodzic) może oczywiście tę listę uzupełnić własnymi pomysłami.

Ja dopisałabym nauczenie się gwizdania na palcach i zakopywanie w ziemi "sekretów" pod szybką… takich z  kwiatowych płatków, kolorowych papierków itp.

Chodzi o to by niczego w życiu nie przegapić.

Przytaczam listę w całości.

50 rzeczy, które każdy dzieciak powinien zrobić zanim skończy 12 lat, 
według National Trust:

1. wspiąć się na drzewo
2. sturlać się z wysokiego wzgórza
3. rozbić obozowisko w dziczy
4. zbudować szałas
5. puszczać kaczki z kamyków
6. biegać w deszczu
7. puszczać latawiec
8. złapać rybę do sieci
9. zjeść jabłko prosto z drzewa
10. zagrać w kasztany (tradycyjna brytyjska zabawa zawieszonymi na sznurkach kasztanami)
11. stoczyć bitwę na śnieżki
12. szukać skarbów na plaży
13. zrobić babkę z piachu
14. zbudować tamę na strumieniu
15. zjeżdżać na sankach
16. zakopać kogoś w piasku na plaży
17. zorganizować wyścig ślimaków
18. przejść po zwalonym pniu drzewa
19. huśtać się na linie
20. zrobić błotną ślizgawkę
21. zjadać jeżyny prosto z krzaka
22. zajrzeć w głąb drzewa
23. znaleźć się na wyspie
24. poczuć się, jakby unosił wiatr
25. zagrać na źdźble trawy
26. szukać skamieniałości
27. zobaczyć wschód słońca
28. wspiąć się na wysokie wzgórze
29. wejść do wodospadu
30. nakarmić z dłoni ptaka
31. polować na robale
32. znaleźć żabi skrzek
33. złapać w siatkę motyla
34. śledzić dzikie zwierzęta
35. odkryć, co kryje się w stawie
36. naśladować odgłos sowy
37. zobaczyć dziwaczne stworzenia zamieszkujące baseniki z wodą w nadmorskich skałach
38. wychować motyla - od gąsienicy
39. złapać kraba
40. pójść na spacer przyrodniczy nocą
41. zasadzić roślinę, hodować ją, a potem zjeść
42. pójść popływać w rzece, jeziorze czy w innym dzikim miejscu
43. pojechać na spływ tratwą
44. rozpalić ogień bez użycia zapałek
45. odnaleźć drogę z mapą i kompasem w ręku
46. spróbować boulderingu (wspinaczki po niskich skałach, bez użycia asekuracji liną, ale nad rozłożonymi przenośnymi materacami, tzw. crashpadami)
47. ugotować posiłek nad ogniskiem
48. spróbować zejść ze skały, opuszczając się po linie
49. spróbować geocaching  (poszukiwanie skrzynek ukrytych przez innych uczestników gry, przy użyciu GPS)
50. wziąć udział w spływie kajakowym w dół rzeki

Jak się Wam podoba?

P.S. Jak przeczytałam, w czerwcu 2011 roku zainaugurowano w Ambasadzie RP w Londynie działalność Polish National Trust.
Cele tej organizacji są, według relacji pokrewne do brytyjskiego wzorca.

Polish National Trust został założony przez Davida Jordana, Marie Kato oraz Gabriela Olearnika, którzy pełnią obecnie funkcje kierownicze organizacji. Do zarządzie PNT znajduje się wiele znamienitości, m.in. hrabia Adam Zamoyski, prof. Andrzej Ciechanowski, prof. Norman Davis i hrabina Catherine Raczyńska.
Działalność PNT ma się przede wszystkim wiązać z realizowaniem celów edukacyjnych, zarówno w Polsce, Wielkiej Brytanii, jak również w innych krajach w zależności od sytuacji. Polegać będzie na wspieraniu zarówno jednostek, jak i innych podmiotów, w celu możliwie najbardziej efektywnego wykorzystania środków finansowych przeznaczonych na powyżsi cele. Organizacja będzie również samodzielnie zbierała środki na realizację celów statutowych. „


Tyle cytatu ze wzmianki na stronie Ambasady, niestety jest to jedyna informacja, którą udało mi się na ten temat znaleźć… Szkoda.
Może ktoś coś słyszał?