niedziela, 18 października 2015

Poczuj się, jakby unosił cię wiatr.. czyli czego nie można przegapić.


The National Trust, brytyjska organizacja, zajmująca się ochroną przyrody i zabytków w Anglii, Walii i Irlandii Północnej, przeprowadziła bardzo ciekawe badania.

Okazało się, że brytyjskie dzieci zbyt wiele czasu spędzają w domu. Idąc tym tropem, a może wręcz, by namówić dzieci do aktywności na świeżym powietrzu, stworzono listę 50 rzeczy, które każde dziecko powinno zrobić zanim skończy 12 lat, a więc wg naszych szkolnych ram, przed rozpoczęciem gimnazjum.

Powstała więc lista różnorodnych czynności. Zapewne stworzyli ją wybitni specjaliści – tym razem brytyjscy.
Niektóre pamiętamy z czasów własnego dzieciństwa. Są wśród nich i takie, których nie robiliśmy nigdy. Lub prawie nigdy. Chcieliśmy ale baliśmy się, lub rodzice się bali.
Ja do dziś nie mogę odhaczyć kilku aktywności z tej listy.

Ponieważ wielu współczesnych rodziców ma ogromną tendencję do bycia „helikopter parents” dla swoich, pewne czynności – bardziej niż kiedyś - mogą okazać się niemożliwe do zrealizowania.

Wydaje się, że większość rzeczy z poniższej listy to propozycje uniwersalne, to niektóre z nich mogą wywołać zdumienie. Albo może i obawy.

Każde dziecko (a może i rodzic) może oczywiście tę listę uzupełnić własnymi pomysłami.

Ja dopisałabym nauczenie się gwizdania na palcach i zakopywanie w ziemi "sekretów" pod szybką… takich z  kwiatowych płatków, kolorowych papierków itp.

Chodzi o to by niczego w życiu nie przegapić.

Przytaczam listę w całości.

50 rzeczy, które każdy dzieciak powinien zrobić zanim skończy 12 lat, 
według National Trust:

1. wspiąć się na drzewo
2. sturlać się z wysokiego wzgórza
3. rozbić obozowisko w dziczy
4. zbudować szałas
5. puszczać kaczki z kamyków
6. biegać w deszczu
7. puszczać latawiec
8. złapać rybę do sieci
9. zjeść jabłko prosto z drzewa
10. zagrać w kasztany (tradycyjna brytyjska zabawa zawieszonymi na sznurkach kasztanami)
11. stoczyć bitwę na śnieżki
12. szukać skarbów na plaży
13. zrobić babkę z piachu
14. zbudować tamę na strumieniu
15. zjeżdżać na sankach
16. zakopać kogoś w piasku na plaży
17. zorganizować wyścig ślimaków
18. przejść po zwalonym pniu drzewa
19. huśtać się na linie
20. zrobić błotną ślizgawkę
21. zjadać jeżyny prosto z krzaka
22. zajrzeć w głąb drzewa
23. znaleźć się na wyspie
24. poczuć się, jakby unosił wiatr
25. zagrać na źdźble trawy
26. szukać skamieniałości
27. zobaczyć wschód słońca
28. wspiąć się na wysokie wzgórze
29. wejść do wodospadu
30. nakarmić z dłoni ptaka
31. polować na robale
32. znaleźć żabi skrzek
33. złapać w siatkę motyla
34. śledzić dzikie zwierzęta
35. odkryć, co kryje się w stawie
36. naśladować odgłos sowy
37. zobaczyć dziwaczne stworzenia zamieszkujące baseniki z wodą w nadmorskich skałach
38. wychować motyla - od gąsienicy
39. złapać kraba
40. pójść na spacer przyrodniczy nocą
41. zasadzić roślinę, hodować ją, a potem zjeść
42. pójść popływać w rzece, jeziorze czy w innym dzikim miejscu
43. pojechać na spływ tratwą
44. rozpalić ogień bez użycia zapałek
45. odnaleźć drogę z mapą i kompasem w ręku
46. spróbować boulderingu (wspinaczki po niskich skałach, bez użycia asekuracji liną, ale nad rozłożonymi przenośnymi materacami, tzw. crashpadami)
47. ugotować posiłek nad ogniskiem
48. spróbować zejść ze skały, opuszczając się po linie
49. spróbować geocaching  (poszukiwanie skrzynek ukrytych przez innych uczestników gry, przy użyciu GPS)
50. wziąć udział w spływie kajakowym w dół rzeki

Jak się Wam podoba?

P.S. Jak przeczytałam, w czerwcu 2011 roku zainaugurowano w Ambasadzie RP w Londynie działalność Polish National Trust.
Cele tej organizacji są, według relacji pokrewne do brytyjskiego wzorca.

Polish National Trust został założony przez Davida Jordana, Marie Kato oraz Gabriela Olearnika, którzy pełnią obecnie funkcje kierownicze organizacji. Do zarządzie PNT znajduje się wiele znamienitości, m.in. hrabia Adam Zamoyski, prof. Andrzej Ciechanowski, prof. Norman Davis i hrabina Catherine Raczyńska.
Działalność PNT ma się przede wszystkim wiązać z realizowaniem celów edukacyjnych, zarówno w Polsce, Wielkiej Brytanii, jak również w innych krajach w zależności od sytuacji. Polegać będzie na wspieraniu zarówno jednostek, jak i innych podmiotów, w celu możliwie najbardziej efektywnego wykorzystania środków finansowych przeznaczonych na powyżsi cele. Organizacja będzie również samodzielnie zbierała środki na realizację celów statutowych. „


Tyle cytatu ze wzmianki na stronie Ambasady, niestety jest to jedyna informacja, którą udało mi się na ten temat znaleźć… Szkoda.
Może ktoś coś słyszał?

3 komentarze:

  1. Super :)no i wygląda na to, że nie mamy zbyt dużo do nadrobienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super :)no i wygląda na to, że nie mamy zbyt dużo do nadrobienia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pani Doroto, pisałam do Pani, nie dostałam odpowiedzi, może nie ten adres mailowy? Chodzi o pozostanie rodzica na noc w szpitalu.
    Wprawdzie zaangażowanych jest wiele osób, ale myślę, że Pani pomoc mogłaby być skuteczna.
    Proszę do mnie napisać na adres :kasia.pawlik_gdy@wp.pl
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń