środa, 6 stycznia 2016

Plany i marzenia

Pierwszą obietnicą złożoną samej sobie, jest to, że będę każdego dnia pisała.
Pewna znajoma namawiała mnie, by traktować codzienne pisanie jak „dojenie krowy” – po prostu wstajesz i.. piszesz…
Muszę spróbować. Ale to dopiero od najbliższego poniedziałku, bo na najbliższych kilka dni mam „bynajmniej” inne plany. Trzeba zawczasu wszystko uporządkować i przygotować.

Styczeń to dla mnie czas planowania, zarówno pracy jak i wakacji.
Pracy – na szczęście – troszkę się zapowiada. Póki co nie ma szału, ale jak to w tym fachu, często pojawia się coś dosłownie z dnia na dzień.
 
Kilka nowych, ciekawych projektów wygląda obiecująco. Są i własne pomysły „rodzące się w bólach”. Porody przewiduję na pierwszy kwartał.

Lubię swoją pracę, angażuję się w nią do granic swoich możliwości. Wydatkuję masę energii i raduję się dobrymi efektami. Mimo upływającego czasu – wszak wszyscy jesteśmy starsi nadal mi się chce. To dla mnie ważne, ale chyba ważne i dla moich słuchaczy, czytelników czy firm, którym pomagam jako ekspert.

Jak każdy lubię także wypoczywać po pracy. W tym roku zapewne znowu będziemy urlopować na raty.

Zima to świetny czas na planowanie lata, naprawdę, Można przy tym na chwilkę oderwać się od chłodu i mrozu. Pogapić w kolorowe katalogi i  poszukać nowych miejsc do spełniania podróżniczych marzeń.
Tegoroczna zima – całe sześć tygodni ferii – to będzie wytężona praca. Nad Bałykiem poprowadzę spotkania, warsztaty i konsultacje dla rodzin z dziećmi. Dzień w dzień. Hotele Nadmorskie - Mielno, Dźwirzyno i Darłowo - już się cieszę.

Potem może uda się spędzić kilka dni na nic nierobieniu, ale nie mam takiej pewności, wiadomo, że jak się moja lokomotywa rozkręci to będzie pędzić aż do kolejnego grudnia.

W ogóle nie rozumiem odpoczywania w bezruchu. Dla mnie odpoczynek to łażenie, zwiedzanie, patrzenie na ludzi i rzeczy wokoło. Ponieważ jestem nielotem, podróż zawsze planujemy samochodowo.

Jakoś tak jest, że zawsze, prędzej czy później, realizujemy swoje plany, być może dlatego, że nie „bujamy w obłokach” a staramy się być realistami.

Siedzę więc sobie nad mapą i przewodnikami i planuję…
Jak co rok założyliśmy puszkę na „luźne pieniądze” – tegoroczną zdobi piękny obraz znanego impresjonisty. Oni co prawda za życia groszem nie śmierdzieli, ale co tam. Nie jestem przesądna. Tradycyjnie do skarbonki wędrują rozmaite „ekstrasy”… oczywiście odkładanie na wakacje to także specjalne subkonto bankowe. Nie ma to i tamto.

Pytanie „nowa bluzka czy wycieczka” wydaje się  mieć jedną odpowiedź.
Marzę o majowym wypadzie do Brugii. To chyba moje ulubione miejsce. Zawsze znajdę tam coś nowego. Kocham tamten nastrój.

Lipiec i sierpień to oczywiście nasze „Przytulmy lato” a więc wybrzeże Bałtyku z lewej w prawą i z powrotem. Zawsze troszkę zwiedzania i odpoczywania – ale to przecież nie urlop, to moja społeczna praca. Przez te dwa miesiące mamy dla siebie – na wypoczynek tylko poranki, spacery plażą z kijkami. Jest fantastycznie.

Marzy mi się znowu Italia. Cudowne włoskie miasteczka, kolacje na maleńkich ryneczkach. Miejsca, których nazwy przyprawiają o szybsze bicie serca lub nic nie mówią dopóki nie odkryje się co się w nich kryje.

Już przestępuję z nogi na nogę. Do Włoch „zaglądamy” najczęściej, ale i tak jest jeszcze wiele pozycji na moje liście „must see”.


Bardzo chciałabym powtórzyć ubiegłoroczny wypad na kilka dni nad Bałtyk w pięknym październiku, ale to raczej będzie spontaniczna akcja.

No i tak sobie siedzę i marzę i planuję. Mam nadzieję, że wszystko się uda. A jeśli nie.. to samo planowanie także jest wspaniałe.

5 komentarzy:

  1. Witam,
    jestem Pani długoletnia fanką, może Pani mnie naprowadzi, gdzie mogę zakupić wszystkie odc. Superniani dvd?
    Matka 2 urwisow..

    OdpowiedzUsuń
  2. Sprawdź na Allegro. Chyba tylko tam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam Bałtyk w lutym i marcu, a dodam, że mieszkam na drugim końcu Polski. Planuję ponownie choć to było wyzwanie

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety na allegro nie ma..A może ktoś z komentujących ma do odsprzedania???

    OdpowiedzUsuń