piątek, 18 marca 2016

Kreatywne dziecko....

Wszyscy wiemy, że podczas rozwoju w mózgu małego dziecka, powstają połączenia między komórkami. Pobudzają je dochodzące do mózgu bodźce: światło, kolor, zapach i dźwięk.
Połączenia te są niezbędne w procesie uczenia się: im jest ich więcej, tym szybciej/lepiej dziecko może przetwarzać docierające do niego informacje. To ważna wiadomość.
Wielu specjalistów uważa ponadto, że poprzez stymulowanie zmysłów u dzieci, można podnieść poziom ilorazu inteligencji (IQ).
Zastanawiacie się jak to zrobić?

Oto kilkanaście sposobów stworzenia dziecku otoczenia ułatwiającego skuteczniejszą stymulację jego mózgu.

1. Często przytulaj dziecko. Niedawne badania wykazały, że im częściej dziecko jest przytulane czy ma inny bliski kontakt z rodzicami, tym rzadziej stwierdza się u niego w późniejszych okresach rozwoju, kłopoty z utrzymaniem uwagi.

2. Używaj mimiki, aby wyrazić swoje emocje.
Dzieci mają lepszy kontakt z rodzicami, których twarz w czytelny sposób pokazuje emocje. W jednym z eksperymentów dzieci odwracały się od od matek o „kamiennych” twarzach, w przypadku mam wyrażających emocje mimika, dzieci tego nie robiły.

3. Baw się w gry słowne, rymowanki, piosenki wymyślane wraz z dzieckiem.To pobudza rozwój umiejętności językowych.

4. Oglądaj kreskówki bez dźwięku, wymyślając wraz z dzieckiem własne dialogi. Ta zabawa pobudza do twórczego myślenia.

5. Zachęcaj dziecko do głośnego czytania odpowiednich dla jego wieku artykułów z gazet lub czasopism. Nie zaniedbuj książek, pamiętając, że w czasopismach są inne treści. W książkach jest fikcja, w czasopismach – fakty.

6. Co najmniej raz w tygodniu chodź z dzieckiem do czytelni w bibliotece, w której może ono czytać samo lub uczestniczyć w zajęciach z opowiadania historii. Załóż dziecku kartę biblioteczną, aby uczyło się odpowiedzialności za terminowe oddawanie książek do biblioteki i dbania o nie.

7. Zabieraj dziecko na wydarzenia kulturalne takie jak spektakle teatralne czy koncerty, pamiętając, aby były dla niego odpowiednie.

8. Ogranicz czas spędzany przez dziecko przy komputerze, tablecie czy smartfonie chyba, że wymaga tego odrabianie lekcji lub poszukiwanie odpowiedzi na trudne pytania.

9. Odwiedzajcie nowe miejsca np. miejscowe muzea. Podczas wakacji wybierajcie się na wycieczki w ciekawe okolice, nawet jeśli dziecko nie jest zbyt entuzjastycznie do tego nastawione.

10. Wykorzystuj czas posiłków do stymulacji umysłu. Rozmawiaj z dzieckiem. Zachęcaj do opowiadania o swoim dniu i wyrażania własnego punktu widzenia.

11. Małemu dziecku śpiewaj kołysanki, wzmacniają one rozwój połączeń mózgowych, jest to szczególnie ważne podczas pierwszych trzech lat życia dziecka.

12. Mówiąc do dziecka używaj zdań złożonych, Dzieci, które stykają się z bardziej złożonymi strukturami gramatycznymi lepiej się wysławiają.

13. Zapisz dziecko na lekcje tańca (o ile wykaże zainteresowanie). Ponieważ taniec wymaga zapamiętywania konkretnych ruchów ciała – to także wspomaga budowanie połączeń w mózgu dziecka.

14. Zadbaj, aby dziecko miało stymulujące i odpowiednie do wieku zabawki, które wymagają interakcji oraz myślenia.
Dla najmłodszych najlepsze są zabawki angażujące wszystkie pięć zmysłów (kolorowe, o różnorodnych teksturach, wydające dźwięki i wydzielające zapachy).

Między 1 a 2 rokiem życia dzieci potrzebują piłek, klocków, pojazdów, czegoś do ciągnięcia za sobą, prostych łamigłówek, instrumentów muzycznych oraz pluszaków i lalek.
Od 3 do 5 lat, dzieci zaczynają wykorzystywać wyobraźnię, do tego znakomite są zabawki konstrukcyjne, zmywalne kredki lub mazaki oraz modelina czy masa papierowa.
Od 6 do 9 lat ważne jest budowanie poczucia własnej wartości. Najlepiej sprawdzają się różnorakie zestawy kolekcjonerskie, zabawki sportowe, programy komputerowe, zabawki konstrukcyjne i książki z pozytywnym przesłaniem.
Także zabawki edukacyjne wspomagające umiejętność rozwiązywania problemów, np. liczenia, zabawki matematyczne i bardziej wymagające gry planszowe.

Między 10 a 12 lat, dzieci powinny rozwijać niezależność, odpowiedzialność i wyrażanie swojego zdania. Najlepsze będą zestawy konstrukcyjne, dostosowane do wieku dziecka planszówki, zestawy naukowe i artystyczne.

Warto inwestować w rozwój kreatywności dziecka.
Ale jeśli chcecie mieć pomysłowe, kreatywne dziecko to zacznijcie od… zrobienia kroku w tył. Dzieci dadzą sobie świetnie radę.

środa, 9 marca 2016

Trening czystości

Trening czystości, to jedno z trudniejszych zadań jakie stoi przed rodzicami i przed dzieckiem. Większość dzieci może go z powodzeniem rozpocząć około drugiego roku życia. Niekiedy rodzice chcą sadzać dziecko na nocnik od razu jak tylko dziecko nauczy się w ogóle siadać. To błąd! To, że dziecko posadzone na nocniku zrobi siku, nie znaczy, że jest ono gotowe, aby rozstać się z pieluchą. Nie jest gotowe na to ani fizycznie ani psychicznie. 
  1. Zanim zaczniecie oswajać dziecko z nocnikiem, trzeba przeanalizować, czy w życiu dziecka nie dzieje się zbyt wiele i czy ostatnio nie było jakichś znaczących zmian (np. rodzeństwo, przeprowadzka, choroba, stress w rodzinie). 
  2. Pamiętajcie, że im większą wagę przywiązujecie do treningu czystości, im więcej stresu, złości i niepokoju, tym gorsze efekty.
  3. Oswojenie się z nocnikiem, to bardzo skomplikowany proces. Wymaga od dziecka opanowanie na raz kilku ważnych, nowych umiejętności:
    - zauważenie, że "chce mu się"
    - skojarzenie, co to oznacza
    - powstrzymanie się na moment
    - poinformowanie o potrzebie. 
  4. Obserwujcie dziecko, może uda się Wam zauważyć jakąś regularność wypróżnień. Dobrze jest to zapisywać. Może maluch przed załatwieniem się zachowuje się inaczej – kuca, robi jakieś miny? Wtedy trzeba zaproponować, by dziecko usiadło na nocnik.
  5. Ważne, żebyście nie przedobrzyli i nie przypominali o konieczności siadania na nocnik bez przerwy.  Gotowość do wyjścia z pieluch ma podłoże genetyczne, warto więc zapytać rodziców i teściów jak to z rodzicami dziecka było.
  6. Ważna jest kolejność nauki. Najpierw dobrze jest oswoić dziecko z nocnikiem, zachęcać w zabawie, by na niego siadało lub by [początkowo sadzało misia. NIE WOLNO zmuszać dziecka do siadania ani sadzać na siłę. Następnie zrezygnujcie z zakładania pieluch w ciągu dnia, początkowo na dwie godziny po wstaniu i dwie godziny przez pójściem spać. Tłumaczcie dziecku, że kiedy poczuje, że "chce mu się", powinno szybko zawołać. Normalne jest, że przez jakiś czas dziecko będzie informować PO fakcie. Taka sytuacja może być i często jest dla dziecka stresująca.
  7. W sytuacji treningu czystości okazujcie dziecku zrozumienie i spokój. Zawsze powtarzajcie instrukcję. Nie ponaglajcie dziecka, nie wolno sadzać go na nocnik „na wszelki wypadek”. Lepiej raz na jakiś czas zapytajcie czy dziecko nie chce się siusiu. Szczególnie jeśli dostrzegacie określane zachowania dziecka.
  8. W kolejnych miesiącach (nie tygodniach) dziecko robi się coraz bardziej samodzielne i coraz lepiej się kontroluje, ale oczywiście będą zdarzały się wpadki. Wtedy trzeba mieć stos suchych majteczek i rajstop i nie robić problemu jak dziecko się zmoczy.
  9. Jednym dzieciom opanowanie treningu czystości zajmie 3 miesiące, drugim 4, a jeszcze innym pół roku. Nie ma reguły. Ale trzeba pamiętać, że to nie zawody.
  10. To dziecko wybiera moment, kiedy jest gotowe do podjęcia treningu czystości a więc korzystać z nocnika, nie rodzic! 
  11. Ostatecznym czasem w którym dziecko musi się definitywnie pożegnać z pieluchą jest okres 24-32 miesięcy.
  12. Maluch jest gotowy, gdy:
  • Pieluszka jest sucha przez kilka godzin
  • Jest zainteresowanie tym, że ktoś z domowników korzysta z toalety
  • Występuje regularność w oddawaniu stolca i wiemy kiedy to się dzieje ( dziecko kuca, wydaje określone dźwięki)
  • Sygnalizuje zabrudzoną pieluchę, prosi o zmianę
  • Opróżnia cały pęcherz, a nie stale popuszcza niewielkie ilości moczu
  • Ma swoje określenia na mocz i kał.

Trzylatek. który idzie do przedszkola, powinien być PO treningu czystości. Stres związany z moczeniem majtek lub noszeniem pieluchy w przedszkolu może być trudny dla dziecka. Trzeba pamiętać, że dziecko około 2,5-3 roku życia przechodzi okres przekory, a znaczy to, że wszystko chce robić SAMO. Warto ten moment wykorzystać i sadzać dziecko na sedes. Zasady są identyczne, jak podczas nauki korzystania  z nocnika – bez przymusu, złości, irytacji i nerwów, z całkowitą obopólną współpracą i zadowoleniem nawet z małych sukcesów.