poniedziałek, 30 stycznia 2017

Samotny biały żagiel...

Jedynak to rozpieszczony egoista!
Rodzice wyręczają̨ go we wszystkim i spełniają̨ każde jego marzenie, zanim zdąży je wypowiedzieć!
Egoistyczna istota żyjąca w przeświadczeniu, że jest najpiękniejsza, najmądrzejsza i wszystko się̨ jej bezwarunkowo należy!
Nie potrafi funkcjonować w grupie, bo nie zna podstaw porozumienia i współpracy z rówieśnikami!
Ma życie usłane różami, brak mu tylko ptasiego mleka a on sam to modelowy sobek!
Jest traktowany wyjątkowo przez otaczający go świat!
Stereotyp powiecie?
Zapewne, ale jakże bliski prawdy. Choć nie zawsze z tą prawdą tożsamy.
Są̨ różne powody, dla których ludzie decydują̨ się̨ na jedno dziecko. Bywa, że kierują̨ się̨ swoim statusem socjo-ekonomicznym czasem swoimi emocjami. Niekiedy decyduje biologia a nieczęsto inne czynniki zewnętrzne.
Często mamy pragną̨ rozwijać się̨ zawodowo, uczyć się̨, realizować swoje pasje, ojcowie chcą̨ robić karierę̨. Młodzi ludzie chcą̨ podróżować, żyć dla siebie - a jest to trudne, gdy jest się̨ rodzicem. Szczególnie rodzicem kilkorga dzieci. Problem uwypukla się także wtedy, gdy dorośli wybierają lub są zmuszeni wybrać życie z dala od swych bliskich, w innym mieście lub kraju. W przeszłość odchodzą także rodziny wielopokoleniowe, które mogą dawać wsparcie młodym rodzicom.
Wielu uważa, że jedynak zwykle jest świetnie rozwinięty psychicznie i intelektualnie choć nieco gorzej społecznie. Z drugiej strony postrzegany jest jako egoista, egocentryk, osoba nieskłonna do dzielenia się z innymi. Często uznaje się ich za ludzi bez empatii.
Jaka jest więc prawda o jedynakach? Aby to ustalić stali się̨ podmiotem badań psychologów. Rozbieżność osądów znalazła więc odbicie w badaniach naukowych, gdzie funkcjonują̨ pojęcia: "jedynak pozytywny" i "jedynak negatywny".
    Jedynak pozytywny czuje się̨ zaopiekowany, bo rodzice dbają̨ o jego kontakty z rówieśnikami, pozwalają̨ się̨ rozwijać, badać rzeczywistość. Troszczą̨ się̨ o to, by brał on udział w grach i przedsięwzięciach społecznych, aby nauczył się̨ podporządkować własne ambicje i cele dobru społecznemu. Tak wychowywani jedynacy/jedynaczki są̨ angażowani w domowe obowiązki, w pomoc w domu. W ten sposób wychowuje się̨ odważnego, samodzielnego, wytrwałego, zaradnego, koleżeńskiego człowieka.
    Jedynak negatywny wyrasta w atmosferze nadgorliwości i nadopiekuńczości rodziców, szczególnie matek. Musi mieć zaspokojone wszystkie marzenia i zachcianki,. Takie dziecko często nie ma jasno wyznaczonych reguł i granic. Wchodzi w życie nastawione roszczeniowo i oczekuje od szkoły, pracy i swojego życia, zaspokojenia swoich zachcianek, bez żadnej pracy własnej. Bezustannie stara się̨ zwrócić na siebie uwagę̨, zaspokoić własne pragnienia i ambicje. Robi to wszelkimi znanymi  i wytrenowanymi od dziecka sposobami: prośbą, groźbą̨, płaczem, histerią i agresją.
Jedynak ma całą miłość rodziców, którą nie musi się z nikim dzielić. Jest dla swoich rodziców wszystkim. Nie musi walczyć z rodzeństwem nigdy i o nic. To może nieść za sobą trudności z dzieleniem się i mniejszą odpornością na krytykę.
Brak rodzeństwa powoduje, że w dzieciństwie jedynak jest często zdany sam na siebie, co w dorosłym życiu przekładać się może na umiejętność zadbania o własne sprawy. „Książkowego jedynaka” cechuje inteligencja i ambicja.
Psychologowie wyodrębnili kilka charakterystycznych cech jedynaka, są̨ to: oczytanie, słabe przystosowanie społeczne, delikatne zdrowie, nerwowość oraz wysoki iloraz inteligencji. Dodatkowo, dla pełnego obrazu określono, że jedynacy mają wyższą̨ dyscyplinę̨ wewnętrzną, są bardziej samodzielni i pilni, odpowiedzialni i oczywiście lepiej ułożeni. 

Ponieważ  jedynak jest jedynym dzieckiem w domu, patrzy na siebie wyłącznie oczami swoich rodziców. Może to prowadzić do zaburzeń w samoocenie.
Jedynak przyzwyczajony do bycia w centrum zainteresowania najczęściej chce, często na siłę̨, błyszczeć́ elokwencją lub erudycją. Dzieci te mają na ogół problemy z radzeniem sobie w sytuacjach konfliktowych, bo nie mają takiego treningu. W domu, zwykle, nie muszą się̨ niczym i z nikim dzielić. No chyba, że rodzice specjalnie nad tym pracują.
Życie jedynaka wydaje się więc być pasmem radości i zaspokajanych niewypowiedzianych potrzeb. Niestety to nie jest takie proste. Jedynacy często zmagają̨ się̨ z wygórowanymi wymaganiami ze strony rodziców. Bardzo często rodzice jedynaków mają bowiem wysokie oczekiwania co do ich rozwoju intelektualnego i zapewniają̨ im (czasem do przesady) różne formy dodatkowych zajęć.
Trudno jedynakom przekreślić ułożony skrupulatnie przez opiekunów plan na przyszłość. Presja ciągłej kontroli i poczucie powinności wobec rodziców oraz dodatkowo myślenie w stylu „mają tylko mnie”, często ich przytłacza. Nadopiekuńczość, jakiej doświadczają̨ w dzieciństwie również ma swoje odbicie w kontaktach z otoczeniem. Przekłada się̨ to na relacje w dorosłych związkach. Jedynacy często uzależniają̨ się̨ od swoich partnerów wymagając od nich ciągłej uwagi i troski.
W nowych sytuacjach jedynacy częściej adaptują̨ się̨ trudniej niż inne dzieci, wykazują̨ mniejszą samodzielność, gdyż nie są przyzwyczajeni do indywidualnych, stałych zadań i obowiązków w domu.
Jedynacy wcale jednak nie radzą̨ sobie w grupie gorzej niż dzieci z rodzin wielodzietnych. Choć są indywidualistami, często potrafią bardzo dobrze funkcjonować wśród rówieśników.
Czemu tak trudno opisać funkcjonowanie jedynaka i jego cechy społeczne? Co zrobić by wyrósł na szczęśliwego i zaradnego człowieka umiejącego dobrze radzić sobie w życiu?
Kluczem do prawidłowego przygotowania jedynaka do życia jest pozwolenie mu na samodzielność. Trzeba obdarzyć go zaufaniem i umożliwić zdobywanie doświadczeń nawet tych przykrych, by mógł nauczyć się konsekwencji i odpowiedzialności.
Dziecko musi mieć określony system obowiązków i system praw. Jak każde inne dziecko. Nie może by wyręczane. Nie może żyć pod kloszem na którym siedzi jego matka.
Jak widać bycie jedynakiem ma plusy dodatnie i plusy ujemnie.
Nie można jednak generalizować, bo jedynak jedynakowi nierówny. Są̨ fajni jedynacy/jedynaczki i niefajni, są zaradni i niezaradni, mądrzy i mniej mądrzy. I to wszystko zależy od rodziców. Jak wychowują człowieka.

Warto znać:

1.
Jedynacy, Jill Pitkeathley&David Emerson, Wydawnictwo: Jacek Santorski

2. Jedynak, Margareta Kumpel, PZWL

3. Postawy rodzicielskie a funkcjonowanie społeczne jedynaków, red. Agnieszka Bochniarz, Wydawnictwo: UMSC

4. Rembowski J., Jedynactwo dzieci w domu i w szkole, PAN, Wrocław, Warszawa, Kraków, Gdańsk 1975.

5. Richardson R. W., Richardson L. A., Najstarsze, średnie, najmłodsze, GWP, Gdańsk 1999.

6. Filipczuk H., Kłopoty z jedynakami, NK, Warszawa 1978.

7. Zborowski J., Uczeń jedynak, WSiP, Warszawa 1975.


1 komentarz:

  1. Bardzo dziękuję za ten wpis. Jako 40. letni jedynak całkowicie w nim się odnalazłem a jako ojciec (prawdopodobnie) jedynaczki, przypomniał mi i o paru ważnych sprawach.

    OdpowiedzUsuń