poniedziałek, 2 stycznia 2017

Z nowym rokiem, nowym krokiem

Mój tata mawia, „z nowym rokiem, nowym krokiem” – nie wiem czy sam to wymyślił czy usłyszał lub wyczytał, ale mówi.
No więc i ja, tym nowym krokiem zaczynam rok 2017.
Nowości rozpoczęły się od bólu głowy, zatkanych zatok i kataru.
Więc zaziębienie.
Nic to, bo z kolei moja teściowa mawiała, że zaziębienie to nie choroba. I nie będę tego tak traktować, choć czuję sią chora. Skomplikowane?
Dla niektórych zapewne nie.


Złe samopoczucie jedna sprawa a ogarnianie rzeczywistości kolejna.
Wśród postanowień noworocznych było jedno - o pisaniu 2500 znaków dziennie.
Niby niedużo a jednak. Kartka papieru.
Łan szit of pejper.


Najtrudniej znaleźć temat.
Niby wiem, że można napisać na każdy, ale w końcu PSYCHOLOG, powinien mądrze, ale nie zawsze mi się mądrze chce.
Może nie zawsze umiem?
Poznasz głupiego po śmiechu jego, mówiło się w czasach mojego dzieciństwa, dziś można powiedzieć poznasz głupiego po pisaniu jego.


Czytam bardzo dużo blogów, felietonów, artykułów krótszych i dłuższych, wpisów na fb czy tt.
I czasem - aż ręce opadają.
Małgosia Kalicińska, ta co fika fikołki nad rozlewiskiem w Ulsan, jednocześnie gotując i pisząc listy za ocean, powiedziała mi kiedyś, że teraz wszyscy piszą nikt nie czyta.,
No więc ja właśnie czytałam cały ubiegły rok i to mnie demobilizowało do pisania.
Skomplikowane?
Chyba nie.

Ale nadeszła #dobrazmiana i będę pisać.
Zrobiłam listę tematów na które chciałabym się wypowiedzieć.
Czy muszę? Pewnie nie muszę, ale właśnie chciałabym.
Zaczynam od jutra – dziś tylko taka rozgrzewka, coby policzyć ile czasu trzeba stukać, żeby wystukać. Tak spod palca.
A więc jutro zaczynam tekstem o… no mam trzy do wyboru. Może pomożecie zdecydować?

1. 
Dlaczego tak trudno dogadać się z nastolatkiem?
2. Czy już pora na drugie dziecko?
3. Po co czytać dziecku, skoro samo umie?

Trzy tematy, każdy z innej bajki, ale dla mnie wszystkie bardzo interesujące.
W ogóle sporo mam notatek i przemyśleń. Zebrało się tego przez rok niepisania.
Wiem, wiem obiecana książka dla rodziców nastolatków leży i dojrzewa… dojrzewa do decyzji o zaniesieniu do wydawcy, lub o wydaniu jej samodzielnie – to by dopiero było.


Jeśli ktoś uważa, że z książek w Polsce da się wyżyć (bo przecież z czegoś trzeba) – to jest w błędzie – albo nawet, jak to się współcześnie mawia w „mylnym błędzie”.
Niedawno napisaliśmy książkę o prawach dziecka. Miałam nadzieję, że każdy będzie chciał ją mieć, bo nie ma na rynku żadnej - nawet podobnej. Ale rodzice oglądają, oglądają i pytają czemu nie napisałam nic o obowiązkach. No i robi mi się smutno.
Bo prawa tak się mają do obowiązków jak obiad do drzemki poobiedniej. I jedno i drugie jest
 ważne dla rozwoju, ale nie można jednego warunkować drugim.
To pewnie jednak wyjaśnię może przy kolejnej okazji.

Póki co szykuję się na ferie zimowe. Sześć tygodni nad Bałtykiem w sześciu różnych lokalizacjach. Spotkania z rodzicami i dzieciakami. Czytanie książek. Konsultacje. Warsztaty.
To jest ta robota, którą tygrysy lubią najbardziej.
Pakuję pudła pomocy i książek. Kompletuję pomysły i zbieram siły.
Wszystko to między jednym a drugim kichnięciem. W końcu jestem przecież zaziębiona.
Ale to minie.
Za to przyjdą trzydziestostopniowe mrozy i śnieg i w końcu będzie zima.








10 komentarzy:

  1. To ja o czytaniu poproszę☺ A potem, kiedyś o tym, czego nie potrafię, czyli jak nauczyć 6-latka radzenia sobie ze złościà. Pozdrawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. 1 i 2 aktualne dla mnie. Właśnie siedzę zaplakana i nie wiem jak sobie poukładać i "posortowac" moje relacje z 11 nastoletnim synem.....

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie takie złe to Pani pisanie. Wstęp rozwinięcie i pointa. Ze śmiechem nadal coś jest teges. Mi się raczej sprawdza. Co do wyboru tematu to, choc juz mam 2, to chetnie przeczytam o decydowaniu nt. Rodzeństwa. Pozdrawiam i do jutrzejszego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pani Doroto, właśnie próbuję dojść do siebie po odpytywaniu z historii mojego 12latka. Ani prośbą, ani groźbą, ani furią, ani spokojem, ani niczym innym. Więc temat 1 jak najbardziej dla mnie. HELP!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie 1 jest nr 1 😜
    Matka 13tki i 10 latka ☺

    OdpowiedzUsuń