środa, 15 lutego 2017

Ludzie listy piszą....

Jest strasznie zimno i nie wiem ani czy wychodzić z dzieckiem, ani jak je ubrać ani jak już w końcu wyjdziemy, to co robić zimą, żeby nie było nudno albo żeby się nie zaziębił.
Zima to wspaniały czas dla dzieci choć może mniej dla mam, które niepokoją się, by dziecko się nie zaziębiło i nie zachorowało. Żeby nie dać się zimie trzeba odpowiednio się zabezpieczyć przed zaziębieniem. Warto jednak korzystając z uroków zimowej aury w każdą pogodę - bo to tylko uodparnia - dobrze jest pamiętać o kilku podstawowych zasadach.
Każde dziecko jest inne i każde ma inne wymagania co do ubrań na spacer. Przy wyborze ubrania należy zawsze brać pod uwagę indywidualne potrzeby dziecka. Zastanów się czy Twoje dziecko jest wiercipiętą i lubi sobie poszaleć na śniegu czy też woli spokojną aktywność. Zawsze jednak ubieraj dziecko  na cebulkę. Zakładanie kilku warstw ubrania, z których każda spełnia inną, konkretną funkcję świetnie zabezpiecza i organizm dziecka i jego potrzeby. Ubieranie na cebulkę chroni w każdych warunkach pogodowych. Lepiej jednak założyć jedną warstwę za mało niż jedną za dużo. Jeśli dziecko dużo się rusza to pamiętajmy, że jeśli jest za grubo ubrane to się spoci, przewieje go i zaziębienie gotowe.
Regularne przebywanie na świeżym powietrzu uodparnia organizm i pozwala wyszaleć się dzieciom. Nie ma "złej pogody" są tylko "złe ubrania". Dziecko na spacerze powinno móc się bawić, ale trzeba pamiętać o zapewnieniu bezpieczeństwa podczas uprawiania sportów zimowych czy zabawy na podwórku.
Ubranie dla dziecka musi też być bezpieczne. Ważnym elementem bezpiecznego ubrania u dzieci - według przepisów unijnych - jest przypinany na napy kaptur (nie przyszyty na stałe lub na suwak) aby w razie zaczepienia się o coś, przytrzaśnięcia w drzwiach windy lub innych niebezpiecznych okolicznościach zawsze sam mógł się natychmiast odpiąć. Podobnie jest z wystającymi z kaptura gumowymi troczkami - one również stanowią zagrożenie zaczepienia się o coś podczas zabawy. Ściągająca boki kaptura gumka musi być zaszyta w kapturze.
A co robić zimą? To samo co latem tylko lepiej. Bawcie się na podwórku, blisko domu a na spacer wybierzcie się w jakieś miejsce w konkretnym celu. Dobrze jest zabrać dziecko na krótki spacer codziennie, chyba, że są ku temu jakieś konkretne przeciwwskazania lub jest zbyt mocny mróz. W trakcie spaceru dobrze jest zabrać dziecko do biblioteki. Nawet, jeżeli nie przepada ono za czytaniem będzie zadowolone z wizyty w bibliotece, bo może tam spotkać inne dzieci. Niektóre biblioteki urządzają specjalne spotkania dla dzieci z czytaniem bajek i zabawą.
Czasem jak same nie mamy pomysłu na spędzenie dnia, dobrze jest przyłączyć się do jakiejś zorganizowanej grupy. W zimie zawsze organizowane są w rożnych miejscach jakieś zajęcia dodatkowe dla dzieci w różnych przedziałach wiekowych.
Dobrze jest odwiedź muzeum. Czasem warto z dzieckiem wybrać się do siłowni lub na salę gimnastyczną. Zajrzeć do osiedlowego domu kultury.

Wszystko zależy od naszej pomysłowości. Ale trzeba też pamiętać, że centra handlowe i duże skupiska ludzkie zimą to realne zagrożenie złapaniem zaziębienia.

1 komentarz:

  1. Eh, ta zima... Jak słyszę od innej mamy, że nie pójdzie ze swoimi dziećmi na sanki, bo się przeziębią, to mnie szlag trafia -_- Lepiej się "kisić" cały dzień w domu... Byliśmy na sankach, dzieciaki wróciły zmarznięte ale wesołe. I nawet nie kichnęły. Ja wychodzę z założenia, że jak teraz się przeziębią to na drugi raz już nie bo będą odporniejsze. I chyba to podejście działa bo na palcach 1 ręki policzę ile razy dzieci były chore a starsza ma prawie 4 lata.

    OdpowiedzUsuń