środa, 1 lutego 2017

Najgorsza świnia

Poznali się. Może nawet pokochali się, a z pewnością „kochali” w pewnym, dość konkretnym znaczeniu.
Młodzi ludzie, z których jedni założyli rodziny, inni zaś tylko planowali…

Potem - nagle lub stopniowo studząc wzajemne uczucia z jakiegoś powodu, który specjalnie ważny dla tej opowieści nie jest - rozstali się. Mogli zacząć nowe życie oddzielnie. Szczęśliwie. Mogliby, gdyby nie owoc ich „kochania” – dziecko czy może raczej „problem”, moneta przetargowa, przedmiot manipulacji dorosłych.

Nie będą to historie ojców, którzy nie chcą znać swoich dzieci, nie będzie to o złych facetach, przemocowych, będzie to głos w sprawie tych, którzy je kochają i chcą nadal być ojcami, a nie jest im to dane.

Wojtek ma 34 lata, gdy poznaje 25 letnią Martę. Mają córeczkę. Oczko w głowie tatusia. Gdy mała ma 6 lat między rodzicami coś się psuje, Ona zmęczona domem, On coraz bardziej zapracowany. Rozstają się, najbardziej dotyka to małą dziewczynkę. Tata nagle znika a mama mówi jej, że „on ich już nie kocha i na pewno nigdy nie kochał”. Gdy  Wojtek dzwoni, małej nie wolno z nim rozmawiać. Kiedy, nie widząc innej możliwości kontaktu z dzieckiem, pojawia się pod przedszkolem z niewiadomych powodów nie może odebrać córki. „Nie wydam dziewczynki, żona zabroniła!” oznajmia, znana mu przecież Pani Ala – a przecież nie było jeszcze żadnej sprawy, żadnego wyroku, ma pełne prawa rodzicielskie. Pojawia się więc pod domem. Tu okazuje się, że Ona zgłasza zakłócenie miru domowego i wzywa policję.

Tomek i Ewa. Studencka miłość. Rodzą się bliźnięta. Gdy chłopcy mają 3 lata, ona poznaje innego. Tomek honorowo wyprowadza się z mieszkania, by chłopcy mogli zostać w swoim domu ze swoimi zabawkami. Na jego miejsce wprowadza się tamten. Chyba za karę przez następne 3 lata nie widzi synów. Ona nie pozwala twierdząc, że „nowy tata” to wszystko czego potrzeba bliźniakom. Utrudnia. Jedna, druga trzecia sprawa sądowa. Liczne badania psychologiczne, badanie relacji i emocji Ustalone widzenia i opieka. Niż z tego, Ona opowiada o przemocy, chłopcy podobno zaczynają moczyć się w nocy, często płaczą, na pewno winien jest ojciec, powinien więc zniknąć. Matka opowiada na prawo i lewo o tym, jak bardzo były mąż krzywdzi JEJ dzieci.

Patrycja i Paweł. Rodzice trzech dziewczynek w wieku przedszkolnym. Pewnego dnia on spotyka u koleżanki dawną miłość - Martę. Patrycja zabiera dziewczynki i wyprowadza się na drugi koniec Polski, do matki. Oskarża byłego męża o molestowanie i przemoc. Sprawa ciągnie się latami. Nie ma dowodów, nie ma ograniczenia praw. Dziewczynki są już nastolatkami i nie chcą widzieć ani znać ojca. Nigdy. Przez niego przecież co wieczór płacze mama. A one już nienawidzą wszystkich facetów.

Takich historii są tysiące. Opowiadają je zrozpaczeni ojcowie, a także ich rodzice. Niegdyś ukochane babcie i dziadkowie zostają często odcięci od wnuków.
Bo ONA się nie zgadza, bo ONA chce się zemścić i robi to. On. Niegdyś ukochana ich syna, kochająca synowa, niegdyś…

Bo ON to najgorsza świnia.
Kobieta już wyrzuciła wszystkie ślubne zdjęcia, te na których była szczęśliwa. Wycięła jego twarz ze zdjęć dzieci, przecięła na pół, spaliła, by zatrzeć każdy ślad.

Żyjąc tą nienawiścią, nie umie zbudować nowego życia, a jeśli nawet jej się to udaje, to tym bardziej stawia ostre warunki. Niekiedy są one kompletnie niemożliwe do zaakceptowania lub wręcz fizycznie do spełnienia. Ale to Ona je stawia.
On ma zniknąć na zawsze lub pozostać w świadomości dzieci tym, który oszukał i zostawił Ją, dzieci, rodzinę.

Zawsze przy rozstaniu dorosłych cierpią ich dzieci. Rozstanie często zrywa więzi. Niekiedy są zerwane na zawsze.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz