poniedziałek, 26 czerwca 2017

Lato w mieście

Upał, żar leje się z nieba. W pobliskim parku kilka płytkich fontann, a w nich kilkanaścioro małych dzieci pluszcze się i bawi w wodzie. Na pobliskich ławeczkach  rodzice, babcie, nianie.
Nie wiem jaki jest stan sanitarny tych „brodzików”, ale sama nie wpuściłabym maluszka do tak zimnej i wątpliwej czystości wody.
No, ale mamy lato i trwa miejska atmosfera piknikowa.
W okolicy fontann nie da się położyć na trawie (mimo, że przepisy już na to pozwalają) bo wszędzie psie kupy lub beton.
Kocyki dla dzieci leżą więc na ławkach lub ziemi a na kocykach kanapki i owoce i coś do zabawy.
Na jednej z ławek  siedzi czteroosobowa rodzina, obok oparte rowery, co sugeruje, że przyjechali tu specjalnie.
Przy rodzicach dwójka dzieci około 3 letnia dziewczynka i może półtoraroczny chłopiec. Oboje bez majtek.
Uważam, że nie ma żadnego powodu, by dziecko biegało na golasa  w miejscu publicznym i choć zwykle nie wtrącam się bez zapytania, to tym razem podeszłam.
Zwróciłam uwagę i poprosiłam, by jednak rodzice założyli dzieciom majtki. Bardzo sympatyczny tata zaoponował, pytając co może się stać?
- Nawet jeśli ktoś w krzakach się podnieci to nie moja sprawa – powiedział. Dodając przy tym, że on jak był mały to była to norma i nie widzi nic złego w tym, żeby jego dzieci również biegały na golasa.
Zgadza się, ale kiedyś świat był inny i ja choć nigdy tego nie rozumiałam, to też pamiętam gołe dzieci na plaży i w parku.
Oczywiście, trzeba pamiętać, że nie wolno dać się zwariować, ale jednak należy uważać i przede wszystkim myśleć.
Ojciec rodziny powiedział, że „najwyżej się w krzakach ktoś podnieci i jego zdaniem nie ma to związku z jego córeczką”.
Ależ ma.
Po pierwsze podniecony i pobudzony chory człowiek może skrzywdzić to konkretne dziecko.
Po drugie może zrobić krzywdę innemu dziecku lub dorosłemu. Może się tak stać, gdyż
widok naszego rozebranego dziecka pobudzi pedofila i wzmocni jego seksualne fantazje, które obrócą się przeciw komuś innemu.
Po trzecie, pedofil zdjęcie małego golaska może rozpowszechnić w Internecie. Potem okaże się, że jego (dziecka) wizerunek pojawia się w sieci na portalach ściganych przez policję.
Pomyślmy o tym i nie zasłaniajmy się tym, że kiedyś było inaczej.
Było, ale się skończyło.


PS. Ktoś może zapytać a co z plażami dla nudystów? Moim zdaniem nie są to miejsca dla dzieci, ale jeśli ktoś wychował się i wychowuje swoje dzieci w takiej kulturze to ok.
Co do pozostałych wątpliwości, to najprościej zapytać pediatrów, którzy dzieciom nawet na plażach nudystów zalecają zakładać majteczki. Głównie ze względów higienicznych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz